28 milionów funtów zapłacone Chelsea nie wystarczyło, by Newcastle United na stałe zamknęło temat przyszłości swojego lewego obrońcy. Lewis Hall znalazł się w centrum zainteresowania Manchesteru United, a najnowsze doniesienia sugerują, że przeprowadzka na Old Trafford w 2027 roku jest realnym scenariuszem. Choć zawodnik ma podpisać nowy kontrakt na St. James’ Park, historia transferów w Premier League pokazuje, że taka umowa nie musi być przeszkodą nie do pokonania.
Dziennikarz Ben Jacobs na antenie talkSPORT wskazał na przykład Morgana Rogersa, który opuścił swój klub niedługo po przedłużeniu współpracy. Według zagranicznych doniesień, Hall osiągnął już wcześniej porozumienie z Manchesterem United w kwestii warunków indywidualnych, jednak Newcastle zablokowało ten ruch w ostatnim oknie transferowym. „Nie sądzę, byśmy mogli kategorycznie stwierdzić, że Hall będzie niedostępny na rynku latem 2027 roku. Jeśli jednak wszystko pójdzie zgodnie z planem, zawodnik pozostanie zaangażowany w obecny projekt” — przyznał Jacobs, analizując sytuację 22-letniego reprezentanta Anglii.
Manchester United szuka następcy dla Luke'a Shawa, który przekroczył już trzydziestkę, co budzi obawy o jego wytrzymałość w obliczu gry na czterech frontach. Hall w obecnym sezonie 2026/27 zanotował już dwie asysty w pięciu występach, potwierdzając formę, którą wypracował podczas ponad 100 meczów w barwach Newcastle. W zespole z Old Trafford miałby rywalizować o miejsce w składzie, zwłaszcza że Patrick Dorgu jest coraz częściej przesuwany do linii pomocy jako skrzydłowy.
Newcastle United planuje związać swojego defensora nowym, pięcioletnim kontraktem, co ma wzmocnić ich pozycję negocjacyjną przed kolejnym rokiem. Manchester United nie zamierza jednak rezygnować i według informacji talkSPORT planuje wrócić z kolejną ofertą w przyszłym sezonie.
