Legia Warszawa wycofuje się z kluczowej reformy biletowej, przywracając tradycyjne karnety, które miały na zawsze zniknąć z oferty klubu po bieżących rozgrywkach – wynika z nieoficjalnych informacji serwisu Legionisci.com.
Choć jeszcze rok temu władze Legii Warszawa stanowczo deklarowały, że sezon 2025/2026 będzie ostatnim etapem funkcjonowania klasycznych abonamentów, rzeczywistość zweryfikowała te plany. Zgodnie z informacjami serwisu Legionisci.com, przy Łazienkowskiej nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji i w nadchodzącym cyklu rozgrywek tradycyjne karnety znów trafią do sprzedaży.
To istotna wiadomość dla Warszawiaków, ponieważ model subskrypcyjny, który miał być jedynym wyborem, wymusza na posiadaczach uciążliwe potwierdzanie obecności na stadionie z co najmniej 48-godzinnym wyprzedzeniem. Nowy cennik oraz szczegółowe warunki zakupu mają zostać opublikowane w drugiej połowie czerwca, dając fanom możliwość uniknięcia rygorystycznych zasad subskrypcji.
Decyzja o zmianie polityki sprzedażowej zapada w momencie, gdy trybuny stadionu w stolicy przeżywają oblężenie. Ostatnie spotkanie z Widzewem Łódź przyciągnęło rekordowe 28 103 widzów, a bilety na zamykający sezon mecz z Motorem Lublin zostały już w całości wyprzedane.
Pod względem frekwencji Legia zajmuje obecnie trzecie miejsce w Ekstraklasie ze średnią 23 244 osób na mecz, ustępując jedynie Lechowi Poznań oraz Górnikowi Zabrze. Wysokie zainteresowanie utrzymuje się paradoksalnie w bardzo trudnym dla klubu okresie – zespół od pięciu lat nie wywalczył tytułu mistrzowskiego, a w przyszłym sezonie najprawdopodobniej zabraknie go w europejskich pucharach. Po uwzględnieniu meczów międzynarodowych z bieżącej kampanii, ogólna średnia liczba widzów przy Ł3 wynosi 21 680 osób.

