Leeds United wyrasta na jednego z najbardziej zdeterminowanych graczy w wyścigu o podpis Ziona Suzukiego, 23-letniego bramkarza Parmy. Choć reprezentant Japonii odrzucił pierwszą propozycję, klub z Yorkshire wciąż wierzy w sukces tej operacji.
Sytuacja kadrowa Leeds United jest trudna. Po odejściu Illana Mesliera i niepewności wokół przyszłości Karla Darlowa, jedynym doświadczonym bramkarzem w kadrze pozostaje Lucas Perri. Suzuki jest dla klubu priorytetem, ponieważ idealnie pasuje do systemu gry preferowanego przez Daniela Farke. Japończyk imponuje nie tylko refleksem, ale przede wszystkim umiejętnością gry nogami pod presją i odwagą w wyprowadzaniu piłki, co jest niezbędne przy wysoko ustawionej linii obrony. Leeds musi jednak przekonać zawodnika, że regularne występy są cenniejsze niż rola rezerwowego w europejskich pucharach.
Transferowe domino z udziałem Juventusu
Największym zagrożeniem dla planów Leeds jest Aston Villa. Klub z Birmingham obserwuje Suzukiego od ponad roku i może wkroczyć do akcji, jeśli Emiliano Martinez zdecyduje się na przenosiny do Juventusu. Argentyńczyk jest otwarty na transfer do Włoch, co uruchomiłoby natychmiastową reakcję ekipy z Premier League. Aston Villa ma w ręku potężny atut w postaci gry w Lidze Mistrzów, co dla Suzukiego jest znacznie bardziej kuszącą perspektywą niż projekt budowany na Elland Road. Leeds United musi działać szybko, zanim pierwsze kostki bramkarskiego domina zaczną upadać.
Mimo odrzucenia pierwotnej oferty, Suzuki nie wykluczył definitywnie przenosin do Leeds. Według doniesień TEAMtalk zawodnik wstrzymuje się z decyzją, czekając na rozwój sytuacji na rynku transferowym. Leeds United przygotowuje plan awaryjny i zaoferowało Karlowi Darlowowi nowy, dwuletni kontrakt. Doświadczony bramkarz znajduje się jednak na celowniku Evertonu oraz Manchesteru United, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację klubu w trwającym oknie transferowym. Czas działa na niekorzyść Leeds, które potrzebuje jasnej deklaracji od swojego głównego celu.
