Lechia Gdańsk może ruszyć na zakupy. Paulo Urfer w rozmowie z Kanałem Sportowym przyznał, że jego klub bierze pod uwagę transferowe ruchy zimą. W Gdańsku chcą jednak działać tylko wtedy, gdy pojawią się zawodnicy, którzy realnie podniosą jakość zespołu.
Lechia latem przeszła bardzo dużą przebudowę. Z klubu odeszło wielu ważnych zawodników, a w ich miejsce sprowadzono kilkunastu nowych piłkarzy. Początek sezonu był trudny, ale z czasem zespół zaczął punktować zdecydowanie lepiej i na początku listopada znajdował się na czele tabeli I ligi.
W tej sytuacji coraz więcej mówi się o tym, czy zimą klub ponownie będzie aktywny. Urfer nie wykluczył takiego scenariusza.
Prawdopodobnie będą transfery, jeśli znajdziemy zawodników, którzy będą w stanie wnieść do drużyny dodatkową jakość, jakiej potrzebujemy
To ważna deklaracja, bo celem Biało-Zielonych jest szybki powrót do Ekstraklasy.
Chcemy awansować do Ekstraklasy. Awans poprzez baraże daje dokładnie taki sam końcowy rezultat, a liczy się wyłącznie efekt końcowy
Jednocześnie prezes studzi zbyt duży optymizm. Lechia wprawdzie odbudowała się po bardzo słabym początku rozgrywek, ale w klubie nie chcą uznawać, że najtrudniejszy etap jest już za nimi.
Daleko nam do euforii. Po prostu ciężko pracujemy
Lechia ma też już zaplanowane pewne ruchy na kolejne miesiące. Artur Serobyan ma dołączyć do zespołu na rundę wiosenną, a w przypadku części wypożyczonych zawodników klub posiada opcje wykupu. Urfer potwierdził, że niektóre z nich zostały już aktywowane.
Dodatkowym pozytywnym sygnałem jest sytuacja finansowa klubu. Prezes określił ją jako stabilną, choć jednocześnie zaznaczył, że pieniądze ze sprzedaży piłkarzy nie rozwiązały wszystkich problemów. Lechia nadal chce zwiększać przychody komercyjne, frekwencję oraz pozyskać nowego sponsora głównego.
