Sytuacja rynkowa Marcusa Rashforda uległa diametralnej zmianie. Z dniem 15 lipca wygasła specjalna klauzula odstępnego, która pozwalała na wykupienie Anglika za 40 milionów funtów. Zapis ten był dostępny dla niemal wszystkich zainteresowanych stron, z wyjątkiem największych rywali Manchesteru United – Manchesteru City oraz Liverpoolu. Obecnie każda próba pozyskania 28-letniego napastnika będzie wymagała bezpośrednich i prawdopodobnie znacznie kosztowniejszych negocjacji z klubem.
Rashford spędził ostatni sezon na wypożyczeniu w Barcelonie, gdzie zaprezentował się z bardzo dobrej strony. W 49 występach we wszystkich rozgrywkach zdobył 14 bramek i zanotował 14 asyst. Mimo udanej kampanii, kataloński klub nie zdecydował się na skorzystanie z opcji wykupu definitywnego, która opiewała na 30 milionów euro. Miejsce Anglika w kadrze Barcelony ma zająć jego reprezentacyjny kolega, Anthony Gordon, który niedawno przeniósł się na Camp Nou z Newcastle United za 80 milionów euro.
Mimo dużego zainteresowania i ofert, które miały być finansowo korzystniejsze od jego obecnej umowy, Rashford odrzucił dotychczasowe propozycje. Piłkarz, który nie grał w barwach Czerwonych Diabłów od grudnia 2024 roku, ma teraz wrócić do treningów z zespołem po przerwie związanej z udziałem w mistrzostwach świata. Jego obecny kontrakt z klubem z Old Trafford obowiązuje do 2028 roku. Powrót wychowanka do kadry Manchesteru United może jednocześnie przekreślić plany transferowe klubu dotyczące sprowadzenia Crysencio Summerville'a z West Hamu.
