Jayson Tatum w końcu przerwał milczenie po decyzji, która zszokowała całą ligę NBA. Lider Boston Celtics przyznał, że odejście Jaylena Browna do Philadelphia 76ers jest dla niego trudnym i niezrozumiałym doświadczeniem. Jak donoszą media, koszykarz po raz pierwszy odniósł się do rozpadu duetu, który przez niemal dekadę stanowił o sile bostońskiej ekipy.
Podczas spotkania promującego jego nową książkę, Tatum nie ukrywał emocji towarzyszących nagłej zmianie barw klubowych przez jego wieloletniego partnera z parkietu. „Szczerze mówiąc, to dziwne. To jest dziwne” – wyznał Jayson Tatum. Zawodnik podkreślił, że po dziewięciu wspólnych latach, dwóch finałach i zdobyciu mistrzostwa, nagła informacja o transferze była ciosem. Tatum zauważył, że choć NBA to niesamowity biznes, ma on swoje mroczne strony, które zmuszają do akceptacji faktu, że ktoś, z kim szło się na wojnę, nagle staje się rywalem.
Szokująca wymiana i nowa rzeczywistość w Bostonie
Boston Celtics zdecydowali się na radykalny krok, pozyskując Paula George'a oraz cztery wybory w drafcie w zamian za oddanie Browna do Filadelfii. Dla Tatuma to koniec pewnej ery, co sam określił jako nagłe zakończenie udanego etapu. „To trudne. Ale sprawia, że doceniasz chwile i czas, który mieliśmy” – dodał lider Celtics. Przyznał, że mimo sukcesów i lat oddanych miastu przez Browna, teraz musi skupić się na budowaniu relacji z nowymi kolegami z szatni, co wymaga od niego znalezienia emocjonalnej równowagi w brutalnym świecie zawodowego sportu.
