Everton wyrasta na jednego z głównych zainteresowanych podpisem Richarda Riosa, 26-letniego pomocnika Benfiki. Jak donosi Football Insider, szanse na sprowadzenie Kolumbijczyka do Liverpoolu drastycznie jednak spadają. Na drodze stanęła nie tylko konkurencja, ale przede wszystkim zaporowa cena.
Sytuacja finansowa Evertonu sprawia, że klub nie jest w stanie zbliżyć się do kwoty 87 milionów funtów, której oczekuje Benfica. Tyle wynosi klauzula odstępnego wpisana w kontrakt zawodnika. Pete O’Rourke informuje, że mimo ogromnej chęci przeprowadzenia transakcji, zespół z Premier League pozostaje bezradny wobec takich żądań. Rios stał się łakomym kąskiem na rynku po świetnym występie na Copa America 2024, co zaowocowało transferem do Portugalii, gdzie w 45 meczach zdobył osiem bramek i zaliczył sześć asyst.
Włoski kierunek coraz bardziej realny dla gwiazdy Benfiki
Napoli zajmuje obecnie pole position w wyścigu o reprezentanta Kolumbii i poczyniło największe postępy w negocjacjach. Włoski klub szuka wszechstronnego pomocnika, ponieważ przyszłość Stanislava Lobotki w Neapolu jest niepewna, a Andre-Frank Zambo Anguissa zmaga się z problemami zdrowotnymi. Dla Riosa przeprowadzka do Serie A może być kolejnym krokiem w karierze, zwłaszcza że Napoli wykazuje większą determinację finansową niż Everton czy zainteresowane nim Bournemouth i Fulham.
Everton pilnie potrzebuje drugiego wzmocnienia w środku pola obok Haydena Hackneya. Idrissa Gueye pozostaje bez kontraktu, a Tim Iroegbunam może wkrótce opuścić klub. David Moyes stoi przed trudnym zadaniem przebudowy formacji, podczas gdy Richard Rios wydaje się być coraz bliżej gry na Stadio Diego Armando Maradona. Benfica twardo negocjuje warunki, a sam zawodnik wcześniej sugerował w mediach społecznościowych możliwe pożegnanie z obecnym pracodawcą, co tylko podsyca transferowe spekulacje.
