Jan Urban nie unika tematu zmierzchu reprezentacyjnej kariery Roberta Lewandowskiego — selekcjoner przyznał w rozmowie z Przemysławem Langierem, że planuje szczerą rozmowę z napastnikiem już przy okazji najbliższych meczów sparingowych.
Pytany o scenariusz, w którym — wzorem Hansiego Flicka w Barcelonie — stopniowo ograniczałby rolę Lewandowskiego w kadrze, Urban nie wykręcił się dyplomatyczną odpowiedzią.
„Wyobrażam sobie, oczywiście, ale odbywa się to na zasadzie rozmowy z zawodnikiem — jak się czuje i tak dalej, i hierarchii, jaka jest, i statusu, jaki ma Robert" — powiedział selekcjoner.
Zapowiedział przy tym, że przy okazji nadchodzących sparingów sam wyjdzie z inicjatywą.
„Będę z Robertem rozmawiał, jak się czuje, ile by chciał zagrać" — dodał, zaznaczając, że wielu zawodników przyjedzie na zgrupowanie prosto z rozpoczętych wakacji.
Urban podkreślił, że dialog z doświadczonymi piłkarzami to dla niego codzienność, a nie wyjątek od reguły.
„Są w reprezentacji zawodnicy, którzy rozegrali dla kadry mnóstwo meczów i należy im się szacunek. To nie jest żadna słabość trenera. To część prowadzenia grupy" — stwierdził selekcjoner.
Wiadomo już, że kapitan reprezentacji naszego kraju odchodzi z FC Barcelony, a jego nowy pracodawca pozostaje na razie nieznany. Po tym, jak Polska nie awansowała na mistrzostwa świata 2026, przez pewien czas nie było jasne, czy Lewandowski w ogóle zamierza kontynuować grę w kadrze. Obecnie wszystko wskazuje jednak na to, że chce pomagać drużynie narodowej tak długo, jak długo będzie miał jej coś do zaoferowania.
Wielu obserwatorów spodziewa się mimo to, że w niedalekiej przyszłości jego rola na boisku będzie systematycznie maleć — tak, by młodsi następcy mogli go zastępować i uczyć się od niego jednocześnie.
