Everton wyrasta na jednego z głównych graczy w walce o podpis Dusana Vlahovicia. Jak donoszą media, klub z Liverpoolu jest gotowy złożyć oficjalną ofertę kontraktu serbskiemu napastnikowi, który po wygaśnięciu umowy z Juventusem pozostaje wolnym agentem.
Sytuacja wokół napastnika jest napięta ze względu na impas w rozmowach z Juventusem. Klub z Turynu zaproponował dwuletnią umowę wartą 6,5 miliona euro netto za sezon oraz premię za podpis w wysokości od 4 do 5 milionów euro. Obóz piłkarza oczekuje jednak kwoty niemal dwukrotnie wyższej, domagając się od 8 do 9 milionów euro. Ta rozbieżność finansowa wywołuje znaczące tarcia, mimo że obie strony deklarowały wcześniej chęć kontynuowania współpracy w stolicy Piemontu.
Finansowe żądania i walka o prestiż
Choć Everton desperacko szuka nowego snajpera przed startem sezonu, przekonanie Vlahovicia nie będzie łatwe. Serb nie wykazuje entuzjazmu na myśl o przenosinach na Merseyside, licząc na ofertę z bardziej prestiżowego klubu. W grze o jego podpis pozostają także inne zespoły z Premier League, w tym Chelsea oraz Newcastle United. Jeśli negocjacje z Juventusem ostatecznie zakończą się fiaskiem, walka o wolnego agenta nabierze tempa, a Everton będzie musiał rywalizować z ligowymi potęgami.
Władze Evertonu przygotowują się na różne scenariusze i monitorują alternatywne opcje na rynku transferowym. Na liście życzeń klubu znajdują się również Lois Openda oraz Folarin Balogun. Mimo to Vlahovic pozostaje głównym celem, choć szanse na jego pozyskanie maleją z każdym dniem. Dziennikarz Fabrizio Romano potwierdzał wcześniej, że napastnik miał opuścić Turyn, jednak najnowsze doniesienia o wznowieniu rozmów z Juventusem dają włoskim kibicom nadzieję na zatrzymanie swojej gwiazdy.
