Koniec dominacji Mercedesa? McLaren wraca do gry po wielkim triumfie w Budapeszcie

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
28 lipca 2026 13:24
Koniec dominacji Mercedesa? McLaren wraca do gry po wielkim triumfie w Budapeszcie
Źródło: autosport.com

Sezon 2026 Formuły 1 przestał być teatrem jednego aktora. Po okresie bezdyskusyjnej dominacji Mercedesa, rywalizacja przekształciła się w brutalną wojnę na poprawki aerodynamiczne, która co tydzień wywraca tabelę do góry nogami. McLaren właśnie wykonał ruch, który może zdefiniować resztę roku.

Lando Norris wykorzystał potencjał nowej podłogi w swoim bolidzie i sięgnął po pierwsze zwycięstwo w kampanii, startując z pole position na Hungaroringu. Choć Brytyjczyk wyprzedził Lewisa Hamiltona w kwalifikacjach o zaledwie 0,012 sekundy, w wyścigu pokazał tempo, które stawia go w zupełnie innym miejscu niż na początku sezonu. Sukces McLarena był możliwy dzięki pakietowi poprawek przygotowanemu specjalnie na tory o dużym docisku, co pozwoliło Norrisowi zdominować rywali w czystym powietrzu.

Błędy rywali i chłodna głowa Andrei Stelli

Mimo euforii w garażu stajni z Woking, szef zespołu Andrea Stella tonuje nastroje i wskazuje na słabości konkurencji. Ferrari, mimo świetnego tempa w treningach, kompletnie zawiodło w niedzielę, a Mercedes zmagał się z błędnymi ustawieniami od samego piątku. Stella przyznał otwarcie, że wynik z Węgier może być nieco mylący w kontekście realnej siły bolidu na tle rywali z Maranello i Brackley.

„Myślę, że Ferrari wciąż ma najlepsze podwozie pod względem przyczepności w zakrętach. Jest to bardzo widoczne podczas hamowania. Pole position było lekkim osiągnięciem ponad stan dzięki egzekucji i maksymalizacji dostępnego potencjału” — ocenił Andrea Stella. Włoch podkreślił również, że zespół musi skupić się na kolejnych ulepszeniach, jeśli chce regularnie walczyć o najwyższe stopnie podium w nadchodzących wyścigach.

Sytuacja w czołówce pozostaje napięta, a różnice między trzema czołowymi ekipami są minimalne. Fred Vasseur z Ferrari nie krył rozczarowania, zauważając, że Lewis Hamilton stracił pole position o włos, a niedzielna egzekucja planu była po prostu słaba. Z kolei Toto Wolff przyznał, że Mercedes musiał gonić wynik przez cały weekend. „Gdybyś powiedział mi przed wyścigiem, że możemy mieć podium z Kimim, powiedziałbym, że biorę to natychmiast. Ale teraz, patrząc wstecz, dominuje uczucie, że powinniśmy spisać się lepiej” — podsumował szef Mercedesa.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
350 PLN za gola Lecha z Aarhus
ODBIERAM arrow_forward
confirmation_number
350 PLN za gola Lecha z Aarhus
ODBIERAM REKLAMA
verified_user Superbet
350 PLN za gola Lecha z Aarhus
ODBIERAM bolt REKLAMA
% Superbet
255 PLN ODBIERAM
REKLAMA
verified 350 PLN za gola Lecha z Aarhus
255 PLN ODBIERAM
REKLAMA