Lindon Selahi nie odgrywa na początku sezonu większej roli w Widzewie Łódź, a niewiele brakowało, by latem zmienił klub. Robert Graf, dyrektor sportowy Hajduka Split, potwierdził, że Chorwaci rzeczywiście rozważali sprowadzenie reprezentanta Albanii.
Selahi pojawił się w tym sezonie Ekstraklasy na boisku trzykrotnie, ale za każdym razem były to krótkie występy. Łącznie uzbierał 27 minut, co pokazuje, że na razie znajduje się daleko od podstawowego składu Aleksandara Vukovicia.
Latem jego sytuacja mogła potoczyć się inaczej. Zainteresowanie pomocnikiem wykazywał Hajduk Split. Nie były to jedynie transferowe spekulacje, co w rozmowie z „Meczykami” potwierdził teraz Robert Graf.
– Temat Selahiego w Hajduku Split faktycznie był rozważany na pewnym etapie tego okienka, półtora miesiąca temu. Na dziś tego tematu nie ma – przekazał dyrektor sportowy chorwackiego klubu.
Ewentualny transfer jest więc obecnie nieaktualny. Selahi pozostaje zawodnikiem Widzewa, z którym ma umowę do 30 czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
27-latek trafił do Łodzi latem 2025 roku z HNK Rijeka. Wcześniej występował również między innymi w FC Twente, Willem II oraz Standardzie Liège. Transfermarkt wycenia go obecnie na milion euro.
Sam Hajduk już jutro zmierzy się z polskim zespołem. Klub ze Splitu będzie rywalem Rakowa Częstochowa w walce o fazę ligową Ligi Konferencji. Tutaj można przeczytać więcej o meczu Hajduk Split – Raków Częstochowa

