George Ilenikhena nie ukrywa rozczarowania swoim pobytem w Al-Ittihad i dąży do natychmiastowego powrotu na Stary Kontynent. 20-letni napastnik, który trafił do Arabii Saudyjskiej w lutym 2026 roku za imponującą kwotę 30 milionów euro, zmaga się z brakiem regularnych występów. Z informacji docierających z Włoch wynika, że Bologna złożyła już oficjalną ofertę wypożyczenia zawodnika z opcją wykupu opiewającą na 22 miliony euro. Propozycja ta została jednak natychmiast odrzucona przez zarząd saudyjskiego klubu, który oczekuje bardziej atrakcyjnych warunków finansowych.
George Ilenikhena
Al Ittihad→Bologna
Sytuacja napastnika budzi zainteresowanie wielu europejskich marek, jednak Al-Ittihad twardo negocjuje, chcąc odzyskać znaczną część zainwestowanych środków. Oprócz przedstawicieli Serie A, o piłkarza zabiegał również Trabzonspor, lecz ich oferta wypożyczenia z opcją wykupu za 15 milionów euro spotkała się z identyczną odmową. Jak donosi Soccernet.ng, w grze o podpis Ilenikheny pozostaje także Sevilla. Dyrektor sportowy hiszpańskiego klubu, José Ignacio Navarro, intensywnie poszukuje wzmocnień formacji ofensywnej przed zamknięciem letniego okna transferowego, widząc w Nigeryjczyku idealne uzupełnienie składu.
Mimo że wartość rynkowa zawodnika spadła do poziomu 10 milionów euro, Saudyjczycy nie zamierzają ułatwiać mu odejścia. Klub jest otwarty na definitywną sprzedaż, aby podreperować budżet, ale wycenia swojego gracza na minimum 20 milionów euro. Sam Ilenikhena, który niedawno zdecydował się reprezentować barwy narodowe Nigerii, musi uzbroić się w cierpliwość. Choć zapytania o jego dostępność wysyłał również West Ham United, piłkarz zaznaczył, że nie zamierza podejmować pochopnych decyzji dotyczących swojej przyszłości, mimo ważnego do 2029 roku kontraktu.
Obecnie największą przeszkodą w sfinalizowaniu powrotu do Europy pozostają rozbieżności finansowe między oczekiwaniami Al-Ittihad a możliwościami zainteresowanych klubów. Bologna, która po odrzuceniu pierwszej oferty musi zweryfikować swoje plany, szuka następcy dla Santiago Castro, co czyni Ilenikhenę ich priorytetem transferowym. Saudyjski klub pozostaje jednak nieugięty, licząc na ofertę zbliżoną do kwoty, jaką sami zapłacili Monaco zaledwie pół roku temu.