Antonio Milić nie weźmie udziału w pozostałych meczach bieżącego sezonu ligowego w barwach Lecha Poznań.
Sztab medyczny Kolejorza przekazał, że przeprowadzony w ostatnich dniach rezonans magnetyczny potwierdził najgorszy scenariusz dla zawodnika. Zdiagnozowano uszkodzenie mięśnia przywodziciela, co wiąże się z koniecznością rozbratu z piłką na okres od czterech do sześciu tygodni. Taka rozpiętość czasowa oznacza, że dwukrotny mistrz Polski nie pojawi się już na boisku w barwach poznańskiej ekipy podczas dwóch finałowych spotkań trwającej kampanii.
Sytuacja jest tym bardziej dotkliwa dla Poznaniaków, że Chorwat dopiero co uporał się z poprzednimi problemami zdrowotnymi. Przed ostatnimi wydarzeniami obrońca musiał pauzować przez trzy kolejki ligowe. Jego powrót do gry nastąpił w zwycięskim starciu z Motorem w Lublinie, gdzie rozegrał pełne spotkanie.
Choć wydawało się, że defensor odzyskał miejsce w składzie na stałe, domowy mecz przeciwko Arce Gdynia pokrzyżował plany zdrowotne piłkarza.. Milić doznał kontuzji jeszcze w pierwszej połowie pojedynku, co uniemożliwiło mu wyjście z szatni na drugą część gry.
Niebiesko-Biali walczą obecnie o obronę tytuły mistrzowskiego i są na dobrej drodze, by ten cel osiągnąć. Od wtorku wiadomo już jednak, że będą musieli na finiszu Ekstraklasy radzić sobie bez doświadczonego defensora.

