Kolejny cios w potęgę Red Bulla. Główny projektant opuszcza Milton Keynes

Jarosław ZającJarosław Zając
17 lutego 2026 12:45
Kolejny cios w potęgę Red Bulla. Główny projektant opuszcza Milton Keynes
Źródło: autosport.com

Craig Skinner, wieloletni główny projektant Red Bull Racing, oficjalnie opuścił zespół z Milton Keynes. Inżynier odegrał kluczową rolę w dominacji Maxa Verstappena i zdobyciu czterech tytułów mistrzowskich.

Absolwent University of Glasgow związał się z ekipą już w 2006 roku, zaczynając pracę niemal w tym samym czasie co legendarny Adrian Newey. Skinner piął się po szczeblach kariery jako specjalista od aerodynamiki, by w 2022 roku objąć stanowisko głównego projektanta. Blisko współpracował z Neweyem oraz dyrektorem technicznym Pierre’em Wache, tworząc fundamenty pod ostatnie sukcesy stajni. Red Bull potwierdził jego odejście, zaznaczając jednocześnie, że decyzja ta nie jest powiązana z wcześniejszymi głośnymi roszadami kadrowymi wewnątrz organizacji.

Lista nieobecnych w Milton Keynes staje się coraz dłuższa i budzi niepokój o przyszłą stabilność techniczną zespołu. Po odejściu Christiana Hornera, Adriana Neweya, Jonathana Wheatleya oraz Willa Courtenaya, Skinner jest kolejnym ogniwem, które wypada z mistrzowskiej układanki. Choć pod wodzą Laurenta Mekiesa zespół zanotował zwyżkę formy w drugiej połowie 2025 roku, to utrata tak doświadczonego projektanta następuje w krytycznym momencie. Ekipa przygotowuje się właśnie do wielkiej rewolucji technicznej, która wejdzie w życie już w nadchodzącym sezonie 2026.

Nowy bolid RB22 będzie wyposażony w pierwszą w historii własną jednostkę napędową Red Bulla, stworzoną przy wsparciu Forda. Pierwsze testy silnika wypadły obiecująco, szczególnie w zakresie wydajności elektrycznej, co zaskoczyło wielu obserwatorów. Mimo technicznego optymizmu inżynierów, Max Verstappen pozostaje sceptyczny wobec nowych regulacji. Holender ostro krytykuje nadchodzące konstrukcje, nazywając je maszynami „antywyścigowymi”. Mistrz świata narzeka na konieczność nadmiernego skupienia się na odzyskiwaniu energii, co jego zdaniem odbiera czystą radość z prowadzenia samochodu Formuły 1.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!