Jeszcze kilka miesięcy temu scenariusz zakładający letnie rozstanie wydawał się bardzo prawdopodobny. Lech Poznań zdążył nawet zabezpieczyć się na taką ewentualność, ale do tej pory oczekiwany transfer nie został przeprowadzony. Teraz przedstawiciel Kolejorza zabrał głos i jasno dał do zrozumienia, że najbliższe tygodnie mogą przynieść ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie przyszłości Bartosza Mrozka.
Bramkarz już wiosną sygnalizował, że chciałby wykonać kolejny krok w karierze i spróbować swoich sił poza Polską. W Poznaniu liczono się z takim scenariuszem. Jednym z najważniejszych ruchów było sprowadzenie Mateusza Lisa z Göztepe. Lech zyskał w ten sposób bramkarza gotowego do natychmiastowej rywalizacji o miejsce w podstawowym składzie.
Lis szybko zaczął zresztą otrzymywać swoje szanse. Występował w Superpucharze Polski, europejskich eliminacjach oraz Ekstraklasie. Ostatnio ponownie pokazał się z dobrej strony, zachowując czyste konto.
Tymczasem Mrozek wciąż jest w Poznaniu. Latem nie brakowało informacji o możliwych kierunkach dla 26-latka. Pojawiał się między innymi temat Los Angeles Galaxy, a nazwisko Polaka łączono również z klubami z Turcji. Wcześniej Lech otwarcie deklarował, że przy odpowiedniej ofercie jest gotowy rozmawiać o sprzedaży swoich wychowanków.
Czy zatem brak transferu oznacza, że Mrozek ostatecznie zostanie przy Bułgarskiej? Do jego sytuacji odniósł się Adrian Gałuszka. Rzecznik prasowy Lecha w rozmowie z Kanałem Sportowym nie chciał potwierdzać ani komentować doniesień dotyczących ofert za bramkarza.
– Faktem jest, że na ten moment Bartek pozostaje naszym piłkarzem, że toczy rywalizację z Mateuszem Lisem – zaznaczył.
Przedstawiciel Kolejorza nie przesądził jednak, że właśnie w takim układzie Lech rozpocznie kolejną część sezonu.
– To, jaka będzie przyszłość Mrozka w Lechu, pokażą najbliższe tygodnie – dodał.
Sytuacja jest więc mniej oczywista, niż mogło wydawać się jeszcze kilka miesięcy temu. Mrozek chciał wyjechać, Lech przygotował się na taką możliwość, a zainteresowanie z zagranicy się pojawiało. Mimo tego bramkarz nadal pozostaje przy Bułgarskiej i rywalizuje o miejsce w składzie. Dopóki trwa okno transferowe, możliwość odejścia pozostaje otwarta. Równie realny staje się jednak scenariusz, w którym zapowiadany od miesięcy zagraniczny transfer tego lata ostatecznie nie dojdzie do skutku.
(rp)

