Więcej o klubie: Tottenham Hotspur →

130 milionów euro na stole. Tottenham chce sprowadzić Juliána Álvareza z Atlético Madryt

Jarosław ZającJarosław Zając

O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które informują o mocarstwowych planach Tottenhamu Hotspur na nadchodzące zimowe okno transferowe. Według doniesień El Nacional, klub z Londynu jest gotowy wyłożyć aż 130 milionów euro, aby pozyskać Juliána Álvareza z Atlético Madryt. Argentyńczyk, który do stolicy Hiszpanii trafił latem 2024 roku, ma być głównym celem transferowym „Spurs”, szukających wzmocnień w obliczu trudnej sytuacji sportowej i walki o powrót do czołówki Premier League.

Karta transferu

Julián Álvarez

Atlético Madrid → Tottenham Hotspur

Napastnik//130 mln €
Julián Álvarez

Sytuacja Álvareza w Madrycie staje się coraz bardziej skomplikowana. Mimo ważnego do 2030 roku kontraktu, napastnik zmaga się z niechęcią części kibiców Atlético, co ma związek z wcześniejszymi spekulacjami na temat jego przenosin do Barcelony. Jan Oblak publicznie stanął w obronie kolegi z drużyny, podkreślając, że szatnia odcięła się od transferowej sagi, jednak atmosfera wokół zawodnika pozostaje gęsta. Tottenham chce wykorzystać ten moment, oferując piłkarzowi nie tylko rolę lidera ataku, ale także specjalną klauzulę odejścia, która w przyszłości miałaby ułatwić mu wymarzony transfer do stolicy Katalonii.

Choć wartość rynkowa 26-letniego napastnika oscyluje w granicach 120-130 milionów euro, Atlético może rozważyć sprzedaż, jeśli oferta faktycznie osiągnie tak niebagatelną kwotę. W tle pojawiają się również informacje o wewnętrznych ustaleniach w madryckim klubie – Miguel Ángel Gil Marín miał obiecać zawodnikowi obniżenie klauzuli wykupu, jeśli ten zdobędzie 20 bramek w obecnym sezonie. Ewentualna przeprowadzka do Londynu byłaby jednym z najdroższych transferów w historii angielskiej piłki, a o podpis Argentyńczyka mogą powalczyć także Arsenal oraz Paris Saint-Germain.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!