Podczas wystąpienia na Festival dello Sport w Trydencie, Mario Gila odniósł się do kulis swojego letniego transferu, który wzbudził ogromne zainteresowanie na włoskim rynku. Hiszpański środkowy obrońca potwierdził, że Atalanta nie była jedynym klubem, który starał się o jego sprowadzenie. W wyścigu o podpis 26-latka uczestniczyły także Napoli oraz Inter, co potwierdza wysoką renomę, jaką zawodnik wyrobił sobie na boiskach Serie A przed dołączeniem do ekipy z Mediolanu.
Mario Gila
Milan → Atalanta
Ostatecznie Gila zdecydował się na przenosiny do AC Milan, co stało się faktem w lipcu 2026 roku. Operacja zamknęła się w kwocie 30 milionów euro, a sam piłkarz związał się z klubem niezwykle długim, pięcioletnim kontraktem obowiązującym do 30 czerwca 2031 roku. Temat opisują media we Włoszech, podkreślając, że defensor odrzucił propozycję z Bergamo na rzecz „Rossonerich”, mimo że wcześniej Napoli oferowało za niego około 15 milionów euro, co zostało odrzucone przez jego poprzedniego pracodawcę, Lazio.
„Wybrałem Milan, ponieważ telefon z klubu o tak ważnej historii jest czymś, czego nie można odmówić” – przyznał otwarcie Mario Gila podczas wydarzenia w Trydencie. Obrońca dodał również, że jego główną motywacją jest chęć pomocy zespołowi w odzyskaniu wiodącej pozycji w lidze. Według dostępnych informacji, Hiszpan może liczyć w nowym miejscu na zarobki rzędu 4,5 miliona euro rocznie, które mogą wzrosnąć o dodatkowy milion w formie bonusów.
Mimo że Atalanta monitorowała sytuację zawodnika do samego końca, Gila postawił na stabilizację w stolicy Lombardii. Jego obecna wartość rynkowa oscyluje w granicach 30 milionów euro, co czyni go jednym z najdroższych i najbardziej perspektywicznych defensorów w obecnej kadrze Milanu.