Kolejne posiedzenie ws. meczu Śląsk Wrocław – Wisła Kraków. Co może się wydarzyć?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
12 maja 2026 09:33
Kolejne posiedzenie ws. meczu Śląsk Wrocław – Wisła Kraków. Co może się wydarzyć?

W środę, tj. 13 maja, Komisja Odwoławcza PZPN zajmie się sprawę nierozegranego spotkania Śląsk Wrocław – Wisła Kraków. Jakie scenariusze są możliwe?

Fundamentem sporu jest wydarzenie z 7 marca 2026 roku, kiedy to piłkarze Białej Gwiazdy, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Jarosława Królewskiego, nie pojawili się na murawie we Wrocławiu. Choć sędzia Kwiatkowski odczekał regulaminowe 15 minut w obecności gotowej do gry drużyny Śląska, mecz ostatecznie się nie odbył.

Komisja ds. Rozgrywek przyznała wówczas Wrocławianom zwycięstwo walkowerem 3:0, uznając, że Wisła nie stawiła się na meczu w terminie zatwierdzonym przez władze Betclic 1. Ligi.

Obecnie krakowski klub dąży do zmiany tej decyzji. Królewski we wpisie na X tuż przed najbliższym posiedzeniem komisji publicznie zadeklarował chęć rozegrania spotkania w tradycyjnej formie.

REKLAMA

W swojej wypowiedzi podkreślił:

 „Walczymy by rozegrać ten mecz w duchu sportu na boisku a nie układów jesteśmy to winni drużynom walczących o awans w ambitny sposób”. 

Zdaniem krakowskiej strony, kara nałożona na Śląsk jest potwierdzeniem skali błędów popełnionych przez Wrocławian, a jedynym sprawiedliwym rozwiązaniem byłaby rywalizacja sportowa.

Zupełnie inną perspektywę prezentuje strona wrocławska. Wrocławianie traktują wynik sportowy jako sprawę zamkniętą i wiążącą, skupiając swoje wysiłki na zminimalizowaniu dotkliwych sankcji dyscyplinarnych. Przypomnijmy, że Komisja Dyscyplinarna PZPN nałożyła na Śląsk karę w wysokości miliona złotych – najwyższą w historii związku – za arbitralną decyzję o niewpuszczeniu kibiców gości. Choć gospodarze tłumaczyli swoje działanie względami bezpieczeństwa i rzekomymi konsultacjami z policją, Rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu zaprzeczył tym doniesieniom, wskazując na samodzielność decyzji klubu.

Wrocławianie nie tylko odwołują się od miliona złotych grzywny, ale zapowiadają również ofensywę prawną przeciwko Wiśle. Klub zamierza domagać się odszkodowania oraz zwrotu kosztów organizacji „meczu widmo”. Jeśli rozstrzygnięcia Komisji Odwoławczej PZPN nie usatysfakcjonują stron, sprawa może trafić przed Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl, a w ostateczności nawet do trybunału w Lozannie.

Mimo że właściciel Wisły stawia na próbę cofnięcia walkowera i ponownego rozegrania meczu, eksperci są zgodni co do tego, że scenariusz, w którym dochodzi do takiej sytuacji, jest mało realny. 

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!