Kierowcy Formuły 1 zamienią swoje zaawansowane bolidy na miniaturowe pojazdy zbudowane z klocków LEGO. Podczas niedzielnej parady przed Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone kibice zobaczą wszystkich 22 zawodników w maszynach, które powstały z tysięcy elementów.
Przygotowanie tej nietypowej floty było gigantycznym wyzwaniem logistycznym i inżynieryjnym. Nad projektami pracowało 20 projektantów w czeskiej fabryce, poświęcając na budowę ponad 6400 godzin. Każdy z 22 minisamochodów waży 280 kilogramów, z czego 65 kilogramów stanowią same klocki. Konstrukcje osadzone na kołach gokartowych potrafią rozpędzić się do 25 km/h, co przy ich specyficznej budowie gwarantuje ogromne emocje jeszcze przed startem głównego wyścigu o godzinie 14:30 czasu lokalnego.
Powtórka z wiralowego szaleństwa w Miami
Decyzja o powtórzeniu akcji zapadła po ogromnym sukcesie zeszłorocznej parady w Miami. Wtedy zabawa szybko wymknęła się spod kontroli i przerodziła w nieoficjalny wyścig, podczas którego klocki odpadały od aut i latały w powietrzu na oczach milionów widzów. Emily Prazer z Formuły 1 przyznaje, że był to jeden z najczęściej komentowanych momentów sezonu, pokazujący zupełnie inne oblicze tego sportu. Teraz organizatorzy chcą pójść o krok dalej i stworzyć jeszcze większe widowisko.
„Fani i kierowcy prosili o to, więc teraz to dostarczamy. Chcieliśmy pójść jeszcze szerzej niż w zeszłym roku i upewnić się, że nadal będziemy zaskakiwać i zachwycać naszych fanów” — zapowiada Julia Goldin z Grupy LEGO. Przedstawiciele firmy nie mogą doczekać się reakcji zawodników, gdy ci ponownie zasiądą za sterami miniaturowych maszyn. Współpraca ma na celu połączenie innowacji z rozrywką, która zainspiruje kibiców w każdym wieku, niezależnie od ich stażu w śledzeniu zmagań na torze.
