Reprezentacja USA musi zmierzyć się z ogromnym osłabieniem przed nadchodzącym starciem w 1/8 finału mistrzostw świata. Wszystko przez czerwoną kartkę, którą po analizie VAR obejrzał Folarin Balogun podczas meczu z Bośnią i Hercegowiną. Decyzja ta wzbudziła ogromne emocje, a najgłośniej protestuje selekcjoner Amerykanów, Mauricio Pochettino.
“Watching it after on TV, it was never the intention to step onto the player; it's a normal action in football that happens by accident”. https://t.co/IVgk94cDXQ
Szkoleniowiec nie gryzł się w język podczas konferencji prasowej, jednoznacznie oceniając sytuację z udziałem swojego napastnika. „Dla mnie? To nigdy nie jest czerwona kartka. Oglądałem to później w telewizji i nie było tam żadnej intencji nadepnięcia rywala. To normalna boiskowa sytuacja, która wydarzyła się przez przypadek” – grzmiał Pochettino, broniąc swojego zawodnika.
Konsekwencje tej decyzji są dla zespołu ze Stanów Zjednoczonych fatalne. Wykluczenie Baloguna oznacza, że kluczowy snajper nie będzie mógł wspomóc drużyny w prestiżowym i niezwykle trudnym pojedynku o ćwierćfinał, w którym rywalem USA będzie reprezentacja Belgii.
