Steve Kerr nie obwinił Yaxela Lendeborga za porażkę Golden State Warriors 105:127 z Los Angeles Lakers w środowym meczu otwarcia sezonu. Trener pochwalił obronę debiutanta przeciwko Luce Donciciowi jeden na jednego, ale skrytykował grę całego zespołu.
Przed piątkowym domowym meczem Warriors z Memphis Grizzlies Kerr podkreślił, że indywidualne statystyki krycia nie oddają problemu. „Zagrał dobrze przeciwko Luce jeden na jednego. Ale jako zespół dostaliśmy od niego lanie. Nie obchodzi mnie to. Wszystkie te statystyki, które podaje NBA — »kiedy go krył« — kogo to, do cholery, obchodzi? Rzucili nam 128 punktów. To wszystko bzdury. Chodzi o naszą obronę. On o tym wie — rozmawiałem z nim o tym wczoraj. Nasza obrona nie była dobra, niezależnie od tego, jak radził sobie indywidualnie, gdy krył zawodnika z piłką. To nie ma znaczenia” — powiedział trener.
W bezpośrednich starciach Lendeborg ograniczył Doncicia do jednego celnego rzutu na sześć prób, czyli 16,7 proc. Słoweniec zakończył jednak mecz z dorobkiem 28 punktów, ośmiu zbiórek i siedmiu asyst, choć w całym spotkaniu trafił tylko siedem z 18 rzutów. Doncic napędzał grę Lakers, którzy uzyskali 56,8 proc. skuteczności z gry, a Walker Kessler zdobył 26 punktów przy komplecie 12 celnych prób w historycznym debiucie.
Kerr docenił też podejście młodego zawodnika. „Uwielbiam tego chłopaka. Jest naprawdę utalentowany. Uwielbiam jego zaciętość. Jak już mówiłem, nie przeszkadzało mi to, co wydarzyło się tamtego dnia. Ale, jak powiedział Steph [Curry], trzeba to poprzeć grą. I na tym rzecz polega. Gramy z Lakers ponownie w przyszłym tygodniu, więc proszę bardzo. To było interesujące otwarcie sezonu” — dodał Kerr. Obie ekipy zmierzą się w przyszłym tygodniu w fazie grupowej NBA Cup, a Lendeborg będzie musiał kryć nie tylko Doncicia, lecz także kilku innych graczy Lakers. Trener zaznaczył, że sztab skupia się na mniej widocznych detalach, na które większość osób nie zwraca uwagi — takich jak obrona z pomocy.