Aston Villa rozważa odsunięcie Alejandra Garnacha od gry, by nie uruchomić obowiązku wykupu zapisanego w umowie wypożyczenia. Jak podaje Football Insider, obowiązek wykupu ma zależeć od liczby występów, a Argentyńczyk rozegrał dotąd pięć spotkań jako zmiennik we wszystkich rozgrywkach, łącznie 60 minut.
Garnacho trafił do Aston Villi z Chelsea na całosezonowe wypożyczenie. Umowa zawiera opcję zakupu, która może zmienić się w obowiązek po osiągnięciu określonego progu występów. Nie wiadomo, czy klauzula obejmuje wyłącznie mecze Premier League, czy wszystkie rozgrywki, choć ograniczony czas gry może sugerować, że chodzi o występy we wszystkich rozgrywkach. W ostatnim występie przeciwko Viking Stavanger Garnacho pojawił się na boisku w końcowych 20 minutach, a wciąż nie rozpoczął żadnego spotkania w podstawowym składzie.
Villa może powtórzyć scenariusz z Harveyem Elliottem
Wcześniejsze doniesienia sugerowały, że Garnacho może pozostać w Aston Villi po zakończeniu sezonu, lecz regularne pomijanie go przez Unaia Emery’ego wskazuje na inny scenariusz. Klub może pilnować, by zawodnik nie dobił do progu aktywującego transfer definitywny. Podobnie postąpiono w ubiegłym roku przy Harveyu Elliotcie, wypożyczonym z Liverpoolu. W tamtej umowie obowiązek wykupu również miał zależeć od liczby występów w pierwszym zespole, a Villa dopilnowała, by wymagany warunek nie został spełniony.
Villa mogłaby również wykupić Garnacha, by od razu sprzedać go z zyskiem, lecz taki krok wiązałby się z ryzykiem. Klauzula wykupu ma wynosić 43 mln funtów i klub może nie uznać za rozsądne wydawania tak dużej kwoty na 22-letniego piłkarza, który nie odzyskał formy. Chelsea także nie widzi obecnie dla niego jasnej przyszłości, a doniesienia łączą go z odejściem, potencjalnie do LaLigi. Jeśli Villa zdecyduje się go odsunąć, Garnacho może wrócić do Chelsea po sezonie.
Garnacho mógłby szukać nowego klubu już w styczniu, jeśli jego sytuacja się nie poprawi, a Aston Villa może pozwolić mu odejść, o ile Chelsea wyrazi na to zgodę. Zasady wypożyczenia mogą jednak wykluczać wcześniejsze rozwiązanie umowy, przez co zawodnik pozostanie na Villa Park do końca sezonu albo do czasu poprawy formy. Argentyńczyk będzie musiał przekonać Emery’ego, że zasługuje na ponowne włączenie do drużyny, podnieść poziom na treningach i wykorzystywać nadarzające się szanse, by klub zmienił zdanie w kwestii jego przyszłości.