Niemiecki futbol pogrążył się w kryzysie po tym, jak narodowa reprezentacja pożegnała się z mundialem już na etapie 1/16 finału. Porażka w rzutach karnych z Paragwajem wywołała lawinę pytań o dalszą pracę selekcjonera. Julian Nagelsmann postanowił jednak uciąć spekulacje dotyczące jego rzekomej rezygnacji i zadeklarował chęć kontynuowania misji.
“I'd be happy to prepare for the Euros and the Nations League. If they don't want me to, they need to say it”. https://t.co/De0kOoaM6C
Szkoleniowiec podkreślił, że decyzja o ewentualnym rozstaniu nie leży po jego stronie. „Jestem gotowy zostać, jeśli tego właśnie chce DFB. Jeśli mnie nie chcą, muszą mi to powiedzieć. Chcę kontynuować tę pracę” – przyznał otwarcie Nagelsmann, cytowany przez Fabrizio Romano.
Mimo ogromnego rozczarowania wynikiem na turnieju, trener patrzy już w stronę kolejnych wyzwań, jakimi będą Liga Narodów oraz nadchodzące mistrzostwa Europy. „Byłbym szczęśliwy, mogąc przygotowywać zespół do Euro i Ligi Narodów. Jeśli władze mają inne plany, muszą to jasno zakomunikować” – dodał selekcjoner, który posiada kontrakt obowiązujący do 2028 roku.
