„Jeździmy Seicento, oni Porsche”. Weiszewski ostro przed startem IO

Wojciech MakuszewskiWojciech Makuszewski
„Jeździmy Seicento, oni Porsche”. Weiszewski ostro przed startem IO
Fot. Facebook.com

Przed startem dwójek bobslejowych na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 Linda Weiszewski nie kryje frustracji. W rozmowie z TVP Sport wprost wskazała na różnice sprzętowe między Polkami a światową czołówką, które – jej zdaniem – odbierają realne szanse na walkę o wysokie lokaty.

W piątek o godzinie 18:00 Weiszewski wystartuje w duecie z Klaudią Adamek. To historyczny moment dla polskiego sportu, bo Adamek zapisze się jako pierwsza Polka startująca zarówno w letnich, jak i zimowych igrzyskach.

Sprzęt jak z innej ligi

Weiszewski już w rywalizacji monobobów odczuła, jak duże znaczenie mają detale techniczne. Po pierwszym dniu była dopiero dziewiętnasta, a decyzja o zastosowaniu cieńszych płóz kosztowała ją cenne sekundy. Zmiana na grubsze płozy przyniosła poprawę i awans na siedemnaste miejsce.

Podkreśliła jednak, że w monobobach wszyscy korzystają z identycznego sprzętu, więc różnice są minimalne. Zupełnie inaczej wygląda to w dwójkach.

– My jeździmy Seicento, oni jeżdżą Porsche. Nie da się Seicento prześcignąć Porsche. Nasz bobslej kosztuje 150 tysięcy złotych, Amerykanów 500 tysięcy, a Niemców podchodzi pod milion – powiedziała wprost.

To porównanie błyskawicznie obiegło media i stało się jednym z najmocniejszych komentarzy ze strony polskiej reprezentacji podczas tych igrzysk.

Brak toru i ograniczone możliwości

Problemem nie jest tylko cena sprzętu. Polska nie ma własnego toru lodowego do bobslejów, co znacząco utrudnia testowanie nowych rozwiązań i optymalizację ustawień.

Weiszewski mówi o „wielkiej niewiedzy”, wynikającej z braku regularnych możliwości treningowych na najwyższym poziomie infrastrukturalnym. To oznacza, że Polki często muszą uczyć się sprzętu i ustawień w trakcie zawodów.

Mimo to zawodniczka zapowiada walkę. Jeśli przejazd będzie nieudany, nie zamierza szukać wymówek. Ale przy dobrym starcie i czystym zjeździe – jak podkreśla – różnice w prędkości na trasie mogą być aż nadto widoczne.

Pierwszy oficjalny przejazd dwójek zaplanowano na piątek, 20 lutego o 18:00. Dla Weiszewski i Adamek będzie to nie tylko sportowe wyzwanie, ale też kolejna próba udowodnienia, że nawet w trudnych warunkach można walczyć z najlepszymi.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
Odbieram REKLAMA
verified_user Superbet
350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
Odbieram bolt REKLAMA
% Superbet
255 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 350 PLN za remis lub wygraną Wisły Kraków!
255 PLN Odbieram
REKLAMA