Joseph Oughourlian, właściciel RC Lens, wywołał burzę swoimi ostatnimi wypowiedziami dla L’Equipe. Po sezonie, w którym jego zespół rzucił wyzwanie PSG i zdobył Puchar Francji, prezydent klubu otwarcie uderza w struktury zarządzające francuskim futbolem.
Prezes Lens ujawnił, że odrzucił propozycję dołączenia do wieloklubowej struktury własnościowej, którą przedstawił jeden z czołowych zespołów Premier League. Oughourlian uznał, że taka umowa byłaby zdradą tożsamości klubu z Artois. Jego zdaniem Francja, jako kraj produkujący najwięcej piłkarzy na świecie i regularnie odnoszący sukcesy na arenie międzynarodowej, zasługuje na znacznie więcej niż rolę dostarczyciela talentów dla angielskich potentatów. „Powinniśmy dążyć do czegoś innego niż bycie ligą B dla Premier League” – stwierdził stanowczo 54-latek.
Ostra krytyka władz i rezygnacja z funkcji
Oughourlian nie szczędził gorzkich słów pod adresem Ligue de Football Professionnel oraz jej szefa, Vincenta Labrune’a. Właściciel Lens zdecydował się opuścić zarząd LFP, nie chcąc firmować decyzji, które uważa za pozbawione sensu. Jako przykład podał kontrowersyjne przełożenie domowego meczu z liderującym PSG w kluczowym momencie walki o tytuł. „Liga jest zarządzana fatalnie. Nie mogę zasiadać w gremium, które przyklepuje decyzje niemające żadnego uzasadnienia” – ocenił prezydent klubu, który wkrótce zagra w Lidze Mistrzów pod wodzą Dino Toppmöllera.
Zdaniem szefa Lens, francuska piłka sama niszczy swój potencjał i atrakcyjność rynkową poprzez brak szacunku do własnego produktu. Oughourlian zauważył, że ciągła krytyka własnych kanałów transmisyjnych i brak dbałości o jakość rozgrywek sprawiają, iż trudno oczekiwać wysokiej wyceny ligi przez podmioty zewnętrzne. „Jeśli sami siebie nie szanujecie i robicie wszystko, by strzelić sobie w stopę, nie spodziewajcie się, że inni będą was cenić” – podsumował właściciel Lens, nawiązując do problemów z wizerunkiem i zarządzaniem Ligue 1.
