Zinedine Zidane w najbliższy piątek oficjalnie ogłosi swoje pierwsze powołania w roli selekcjonera reprezentacji Francji. Jak informuje dziennik L’Equipe, jedną z największych niespodzianek na liście ma być Jérémy Jacquet, który zapracował na uznanie w oczach nowego trenera Les Bleus. 21-letni środkowy obrońca Liverpoolu ma szansę zadebiutować w kadrze narodowej podczas nadchodzącej, trzytygodniowej przerwy reprezentacyjnej.
Szansa dla młodego defensora pojawiła się w obliczu problemów zdrowotnych Williama Saliby z Arsenalu, który wciąż zmaga się z bólem pleców. Jacquet ma dołączyć do bloku obronnego obok takich graczy jak Dayot Upamecano z Bayernu Monachium oraz Ibrahima Konaté z Realu Madryt. Francuska federacja postrzega go jako zawodnika o ogromnym potencjale, co potwierdził udanym wejściem do Premier League po transferze ze Stade Rennais za 70 milionów euro. Zidane musi podjąć jeszcze jedną decyzję w defensywie, wybierając czwartego stopera spośród graczy Chelsea – Maxence’a Lacroix lub Wesleya Fofany.
Francuzów czeka intensywny start w Lidze Narodów UEFA, gdzie w krótkim odstępie czasu rozegrają aż cztery spotkania przeciwko Turcji, Włochom oraz dwukrotnie z Belgią. Jacquet, który przeszedł przez wszystkie szczeble młodzieżowe reprezentacji, od lat był monitorowany przez krajowych skautów. Według doniesień L'Equipe z 15 września 2026 roku, jego imponujący początek przygody na Anfield Road sprawił, że powołanie do seniorskiej kadry stało się naturalnym krokiem w jego karierze.
