Polscy kibice na antenach TVP śledzili wczoraj mecz otwarcia tegorocznego mundialu. Zestawiając dane z tymi z analogicznego wydarzenia sprzed czterech lat można zauważyć jeden trend, który z pewnością nie wszyscy przewidywali.
Spotkanie rozegrane 11 czerwca o godzinie 21:00 było transmitowane równolegle na antenach TVP1 i TVP Sport. Jak wynika z danych AGB Nielsen, bez uwzględnienia widowni internetowej, transmisja zgromadziła łącznie 2,33 mln widzów.
Dla porównania, mecz otwarcia mistrzostw świata w 2022 roku, również pokazywany na tych samych kanałach, śledziło 4,19 mln osób. Oznacza to spadek o blisko 1,9 mln widzów.
Co jednak warto podkreślić, mundial w Katarze rozgrywany był w porze korzystniejszej dla transmisji sportowych. Nie tylko impreza miała miejsce pod koniec roku, kiedy pogoda za oknem nie sprzyja wyjściom na zewnątrz, ale również samo spotkanie odbywało się w niedzielę, a nie w środku tygodnia.
Eksperci podkreślają, czy dane z czwartku to początek szerszego trendu dotyczącego spadku oglądalności mundialu. Tradycyjnie największą publiczność gromadzą mecze reprezentacji Polski oraz faza pucharowa turnieju. Biało-Czerwoni na mundialu jednak tym razem nie występują, a turniej to obecnie aż 48 uczestników, dlatego w terminarzu nie brakuje mniej atrakcyjnych meczów.
Nie można także zapominać, iż wiele pojedynków mundialowych w Ameryce Północnej odbywać się będzie o godzinach mało przyjaznych dla europejskiego widza.

