Igor Thiago wyrósł na jedną z najjaśniejszych gwiazd Premier League. Choć jego początki w Brentford naznaczone były kontuzjami, Brazylijczyk w tym sezonie stał się maszyną do zdobywania bramek, ustępując w klasyfikacji strzelców jedynie Erlingowi Haalandowi.
Napastnik w 27 występach we wszystkich rozgrywkach zdobył 18 bramek i zaliczył jedną asystę, z czego aż 18 trafień zanotował w samej lidze angielskiej. To imponujący powrót po trudnym debiutanckim roku, w którym przez urazy rozegrał tylko osiem spotkań bez gola. Brentford zareagowało błyskawicznie, przedłużając z nim kontrakt do 2031 roku z opcją o kolejny sezon. Nowa umowa i podwyżka nie odstraszają jednak Chelsea, Bayernu Monachium czy Aston Villi, które są gotowe pobić rekordy transferowe dla 24-letniego snajpera.
Chelsea widzi w nim idealne rozwiązanie swoich problemów w ataku, gdzie Joao Pedro i Liam Delap zawodzą pod względem skuteczności. Thiago pasuje do systemu Liama Roseniora, a jego fizyczność i instynkt kilera mają być kluczowe dla drużyny budowanej wokół młodych talentów. Z kolei Bayern Monachium rozważa Brazylijczyka jako długofalowego następcę 32-letniego Harry'ego Kane'a. Vincent Kompany szuka gracza o profilu Thiago, który świetnie czuje się w grze z kontry i dysponuje wysoką skutecznością na poziomie 0,67 gola na mecz.
W grze pozostaje również Aston Villa, gdzie Unai Emery szuka wsparcia dla Olliego Watkinsa. Thiago ze swoimi warunkami fizycznymi idealnie pasuje do taktyki 4-2-3-1 stosowanej w Birmingham. Mniej prawdopodobne wydają się przenosiny do Manchesteru City, gdzie pozycja Haalanda jest niepodważalna, oraz do Liverpoolu, który latem zainwestował w Alexandra Isaka i Hugo Ekitike. Dla 24-latka kluczowe są regularne występy, a rola rezerwowego u gigantów mogłaby zahamować jego dynamicznie rozwijającą się karierę w angielskiej elicie.
