Barcelona mierzy się z poważnym kryzysem w środku pola przed ćwierćfinałowym starciem Ligi Mistrzów przeciwko Atletico Madryt. Na ten moment Hansi Flick ma do dyspozycji jedynie Pedriego oraz Marca Casado, którzy są w pełni sił przed pierwszym meczem na Spotify Camp Nou. Sytuacja jest alarmująca, ponieważ Gavi wciąż nie jest gotowy, aby wyjść w podstawowym składzie, co drastycznie ogranicza pole manewru trenera w najważniejszym momencie sezonu.
Problemy pogłębił uraz kostki Marca Bernala, którego nabawił się podczas ligowego zwycięstwa nad Atletico Madryt na Riyadh Air Metropolitano. Choć przerwa nastolatka ma potrwać około dziesięciu dni, istnieje ogromne ryzyko, że ominą go oba spotkania w europejskich pucharach. To fatalna wiadomość dla Dumy Katalonii, biorąc pod uwagę wysoką formę, jaką Bernal prezentował w ostatnich tygodniach. Teraz oczy wszystkich zwrócone są na gabinety lekarskie i postępy w rehabilitacji pozostałych graczy.
Frenkie de Jong wraca do gry
Nadzieję w serca kibiców wlewa sytuacja Frenkiego de Jonga, który jest bliski powrotu na boisko po zerwaniu mięśnia dwugłowego uda pod koniec lutego. Hansi Flick potwierdził, że Holender wznawia treningi w tym tygodniu, a plan zakłada otrzymanie zielonego światła od lekarzy tuż przed sobotnimi derbami z Espanyolem. Jeśli pomocnik przejdzie ten test pomyślnie, otrzyma szansę na występ w rewanżowym starciu z Atletico Madryt, co byłoby kluczowym wzmocnieniem dla przetrzebionej kadry Barcelony.
Powrót do wyjściowej jedenastki nie będzie jednak dla De Jonga formalnością, mimo że wcześniej był pewniakiem u Flicka. Holender notował w tym sezonie wahania formy, a świetna postawa Bernala oraz zbliżający się powrót Gaviego do pełnej sprawności oznaczają twardą walkę o miejsce w składzie. Obecnie priorytetem zawodnika pozostaje występ w weekendowym meczu ligowym, co stanowi rzadką w ostatnim czasie, pozytywną informację dotyczącą stanu zdrowia kluczowych piłkarzy klubu z Katalonii.
