Real Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Rodriego, pomocnika Manchesteru City i zdobywcy Złotej Piłki. Jak donoszą media, hiszpański klub wykonał już pierwszy, konkretny krok w stronę realizacji tego hitowego transferu.
Prezydent Florentino Perez oficjalnie zatwierdził operację sprowadzenia reprezentanta Hiszpanii na Santiago Bernabeu. Według informacji przekazanych przez Fabrizio Romano, Real Madryt nawiązał już bezpośredni kontakt z Manchesterem City i rozpoczął wstępne rozmowy ustne. Królewscy są zdeterminowani, by wzmocnić środek pola i zamierzają wyłożyć na ten cel ponad 50 milionów euro. Dla madrytczyków Rodri ma być idealnym kandydatem do dyktowania tempa gry i przejęcia pełnej kontroli w centralnej strefie boiska.
Paryż odpowiada na działania Realu
Plany Realu Madryt próbuje pokrzyżować Paris Saint-Germain. Francuski klub włączył się do walki o 30-latka po tym, jak stracił szansę na pozyskanie Yana Diomande, który prawdopodobnie trafi właśnie do stolicy Hiszpanii. Nasser Al-Khelaifi osobiście nadzoruje starania o pomocnika, traktując to jako odpowiedź na działania rynkowe rywali. PSG skontaktowało się już z przedstawicielami zawodnika, by wybadać jego nastawienie do przeprowadzki nad Sekwanę, gdzie miałby stworzyć linię pomocy z Vitinhą i Fabianem Ruizem.
Mimo ogromnego zainteresowania ze strony PSG, priorytetem Rodriego pozostaje powrót do ojczyzny i gra w białych barwach Realu Madryt. Manchester City nie zamierza jednak łatwo rezygnować ze swojego kluczowego gracza, którego kontrakt wygasa w 2027 roku. Władze klubu z Etihad Stadium prowadzą negocjacje w sprawie przedłużenia umowy i zrobią wszystko, by przekonać Hiszpana do pozostania w Anglii. Rodri, kupiony w 2019 roku z Atletico Madryt, wciąż jest uznawany za fundament projektu sportowego City.
