Crystal Palace wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Takehiro Tomiyasu, 27-letniego obrońcy znanego z występów w Arsenalu. Jak donoszą media, Japończyk jest obecnie wolnym agentem i walczy o kontrakt w zespole Pierre’a Sage’a.
Sytuacja defensora jest dynamiczna, ponieważ po odejściu z Arsenalu w 2025 roku jego kariera wyhamowała. Krótka przygoda w Ajaksie Amsterdam zakończyła się zaledwie dziewięcioma występami i skromnym dorobkiem 236 minut na boisku. Teraz Tomiyasu przebywa z Crystal Palace na przedsezonowym zgrupowaniu we Włoszech, gdzie sztab szkoleniowy bacznie przygląda się jego dyspozycji. Zawodnik znalazł się już nawet na ławce rezerwowych podczas przegranego 0:3 meczu z RC Lens w ramach turnieju Como Cup, co potwierdza powagę testów.
Taktyczna roszada w Londynie
Dlaczego klub z Selhurst Park rozważa ten ruch właśnie teraz? Odpowiedź tkwi w problemach kadrowych formacji obronnej. Zespół wciąż nie znalazł następcy Marca Guehiego, a przyszłość Maxence’a Lacroix stoi pod znakiem zapytania w związku z zainteresowaniem ze strony Chelsea. Tomiyasu, który w barwach Arsenalu rozegrał 84 spotkania, jest ceniony za swoją wszechstronność. Możliwość obsadzenia każdej pozycji w linii obrony daje trenerowi Sage’owi ogromne pole manewru przy minimalnym ryzyku finansowym, jakie niesie ze sobą darmowy transfer doświadczonego reprezentanta Japonii.
Sam zawodnik nie ukrywa, że jego priorytetem jest powrót do Premier League, a Londyn pozostaje jego bazą od czasu gry dla Kanonierów. Dla Crystal Palace podpisanie kontraktu z piłkarzem o takiej charakterystyce byłoby szansą na załatanie dziur w składzie bez konieczności wydawania wielkich sum na kwotę odstępnego. Ostateczna decyzja o zaoferowaniu umowy zależy teraz od tego, czy Tomiyasu przekona do siebie sztab podczas treningów i czy wszystkie strony dojdą do porozumienia w kwestiach finansowych przed startem kampanii.
