Lewis Hamilton, siedmiokrotny mistrz świata, skrytykował strategię Ferrari w kwalifikacjach do Grand Prix Azerbejdżanu. Brytyjczyk zajął szóste miejsce, a Charles Leclerc był drugi, po tym jak w Q3 Hamilton nie miał przed sobą samochodu, który mógłby dać mu holowanie.
Przebieg sesji pokazał, że Hamilton tracił do zespołowego partnera coraz więcej. W Q1 był od niego szybszy dokładnie o jedną dziesiątą sekundy, ale w Q2 miał już stratę 0,257 s, a w Q3 wzrosła ona do 0,495 s. Po drugim segmencie Ferrari zmieniło plan i zdecydowało, że kierowcy wykonają tylko jeden przejazd w Q3. Zespół nie przewidział, że Hamilton wyjedzie na tor bez nikogo przed sobą, a za jego samochodem znajdzie się Leclerc. „Holowałem Charles’a przez cały czas” — powiedział Brytyjczyk. Dodał, że był 25 sekund za George’em Russellem. Leclerc wykorzystał jednak jazdę za kolegą i, jak ocenił Hamilton, dostał od niego bardzo dobre holowanie aż do linii startu.
Hamilton wskazał dwa powody słabszego wyniku: problemy z oponami oraz brak samochodu przed sobą podczas przejazdu w Q3, który trwał sześć okrążeń. Ferrari zmagało się z pracą opon przez cały weekend, a w Q2 kierowca coraz bardziej odczuwał problemy z tylną osią. W Q1 samochód nie wydawał mu się najgorszy, a w Q1 i Q2 jechał za niektórymi rywalami. Wcześniej, podczas trzeciego treningu, skorzystał z holowania i uznał, że dało mu ono „sześć dziesiątych” sekundy. W kwalifikacjach próbował rozgrzać opony, jeżdżąc zygzakiem, ale nie przyniosło to oczekiwanego efektu. Hamilton narzekał: „To strasznie irytujące. Musimy znów dostać dobre opony”.
Hamilton nie uważa, że Ferrari dysponuje drugim najszybszym samochodem. Ocenił, że zespół może mieć trzeci najszybszy bolid. Max Verstappen był szybszy przez cały weekend, choć Hamilton nie wiedział, co wydarzyło się podczas sesji Holendra. Przewidywał też, że wyprzedzanie będzie trudne. Gdy jego kwalifikacje określono jako splot niekorzystnych okoliczności, w którym nic nie poszło po jego myśli — w tym lekkie uderzenie w ścianę w Q3 — Hamilton odparł: „To dzieje się cały czas, więc jestem do tego przyzwyczajony”. Po raz pierwszy w sezonie 2026 stracił do zdobywcy pole position ponad sekundę: do Russella zabrakło mu 1,332 s, a kierowca Mercedesa był o osiem dziesiątych szybszy od każdego rywala.
