Savinho wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego, choć jego sytuacja w Manchesterze City staje się coraz trudniejsza. Brazylijczyk, który trafił do mistrzów Anglii za 40 mln euro z Girony, może wkrótce wymusić zgodę na odejście z klubu. Jak donosi Football Insider, piłkarz szuka miejsca, gdzie odgrywałby kluczową rolę na boisku, co obecnie pod wodzą Pepa Guardioli wydaje się niemożliwe.
Sytuacja skrzydłowego skomplikowała się po tym, jak stracił on na znaczeniu w rotacji zespołu. Choć Guardiola osobiście zablokował jego odejście zeszłego lata oraz w styczniu, Savinho niemal nie dołożył ręki do walki o tytuł. W klubowej hierarchii wyżej stoją inni zawodnicy, w tym Antoine Semenyo, który wywalczył sobie miejsce na prawym skrzydle. To sprawia, że Brazylijczyk jest gotowy zapukać do gabinetów władz i poprosić o zgodę na zmianę otoczenia.
Tottenham czeka na sygnał od Brazylijczyka
Głównym zainteresowanym pozostaje Tottenham, który już dwukrotnie próbował pozyskać zawodnika. Londyńczycy nie rezygnują z walki o podpis gracza, mimo że ich sytuacja rynkowa zależy od utrzymania w Premier League. Savinho jest otwarty na przenosiny do stolicy, o ile klub uniknie degradacji. Manchester City nie planuje wystawiać go na listę transferową, więc to sam piłkarz musi teraz przejąć inicjatywę i wypracować warunki swojego odejścia z Etihad.
W grze o 20-latka pojawiały się także inne wielkie marki, w tym FC Barcelona, która rozważała wypożyczenie w zimowym oknie. Ostatecznie Savinho został w Manchesterze, ale brak regularnej gry zmusza go do szukania nowych wyzwań. Jeśli Tottenham spadnie z ligi, zawodnik prawdopodobnie wybierze jedną z ofert od innych europejskich gigantów, którzy bacznie obserwują rozwój wydarzeń w obozie mistrza Anglii. Ostateczna decyzja należy do zawodnika i jego determinacji w rozmowach z Guardiolą.
