Azjatycka część sezonu WTA tradycyjnie zmaga się z falą rezygnacji czołowych tenisistek, a tegoroczna edycja turnieju w Wuhan nie jest wyjątkiem. Choć zawody zaplanowano na połowę października, z listy startowej zniknęły już dwa głośne nazwiska, co stawia pod znakiem zapytania obsadę ostatniego turnieju rangi Masters w kalendarzu.
Najpoważniejszym osłabieniem jest brak Madison Keys, która wcześniej zrezygnowała również z występu w Pekinie. Amerykanka nie pojawiła się na korcie od czasu dramatycznej porażki z Qinwen Zheng, w której wypuściła prowadzenie 5:0 w decydującym secie. Brak szans na kwalifikację do kończącego sezonu turnieju WTA Finals w Indian Wells sugeruje, że doświadczona zawodniczka mogła już definitywnie zakończyć tegoroczne starty, by skupić się na regeneracji.
Problemy zdrowotne i trudne decyzje gwiazd
Sama zawodniczka w emocjonalnych słowach odniosła się do swojej obecnej sytuacji, przyznając, że od dłuższego czasu zmaga się z wewnętrznymi trudnościami. „Czuję, że zmagam się z tym od jakiegoś czasu i byłam w stanie przez to przejść tylko przez chwilę. Jestem pewna, że wszyscy widzieli moje problemy, ale wewnątrz czułam to jeszcze mocniej. Będę musiała dokonać jakichś zmian” – wyznała Keys. Dodała również, że w świecie tenisa często odkłada się takie decyzje na później, ale w jej przypadku nadszedł moment, w którym musi realnie zareagować na narastający kryzys.
Drugą nieobecną w Wuhan będzie Victoria Mboko, której absencja jest wynikiem poważnego urazu kolana odniesionego podczas turnieju w Queen’s w trakcie sezonu na trawie. Kontuzja ta wykluczyła Kanadyjkę z gry w całym cyklu WTA Tour i wszystko wskazuje na to, że kibice zobaczą ją ponownie dopiero w 2027 roku podczas Australian Open. Sytuacja w Wuhan wpisuje się w szerszy trend wycofań, który dotknął już turnieje w Singapurze i Pekinie, gdzie z gry zrezygnowały m.in. Jessica Pegula, Amanda Anisimova czy Emma Raducanu.
Organizatorzy Wuhan Open, który odbędzie się w dniach 12-18 października, muszą przygotować się na kolejne rezygnacje, gdyż lista nieobecnych w azjatyckich turniejach rangi 1000 stale się wydłuża.
