Taylor Fritz i Madison Keys znaleźli się w centrum dyskusji po swoich dramatycznych porażkach podczas tegorocznego US Open. Choć oboje przeżyli sportowy dramat na własnym terenie, ich profesjonalizm po meczu stał się punktem odniesienia dla całego tenisowego świata. Postawa młodszych reprezentantów USA sprawiła, że niedawna decyzja sióstr Williams o unikaniu mediów wygląda teraz na jeszcze większy błąd wizerunkowy.
Madison Keys prowadziła już 5:0 w decydującym secie przeciwko Qinwen Zheng, by ostatecznie wypuścić zwycięstwo z rąk i pożegnać się z turniejem w trzeciej rundzie. Z kolei Taylor Fritz kontrolował przebieg starcia z Francisco Cerundolo, prowadząc dwoma setami, zanim Argentyńczyk odwrócił losy meczu w pięciosetowym dreszczowcu. Mimo ogromnego rozczarowania i emocjonalnego rozbicia, oboje stawili się na konferencjach prasowych, by odpowiedzieć na pytania dziennikarzy. Według zagranicznych doniesień ich szczerość i gotowość do rozmowy w tak trudnym momencie zasługują na najwyższe uznanie, zwłaszcza w kontekście zachowania ich starszych koleżanek.
Serena i Venus Williams, które wróciły do wspólnej gry deblowej po czterech latach przerwy, odpadły już w pierwszej rundzie po porażce z parą Maya Joint i Chan Hao-ching. Po meczu obie legendy zdecydowały się zignorować obowiązki medialne, co spotkało się z ostrą krytyką fanów oraz ekspertów. Co więcej, organizatorzy nowojorskiego turnieju nie nałożyli na nie żadnych sankcji finansowych, mimo że regulamin przewiduje kary za unikanie konferencji. Taka taryfa ulgowa budzi kontrowersje, ponieważ każda inna osoba startująca w turnieju jest zobligowana do rozmowy z prasą bez względu na dorobek punktowy czy liczbę zdobytych tytułów wielkoszlemowych.
Sytuacja ta rzuca cień na wizerunek US Open, a komentatorzy sugerują nawet, że siostry Williams nie powinny w przyszłości otrzymywać dzikich kart, jeśli nie potrafią sprostać podstawowym wymogom profesjonalizmu. Jak zauważono w relacjach z 5 września 2026 roku, Fritz i Keys byli niezwykle poruszeni podczas swoich spotkań z mediami, obnażając swoją duszę przed kamerami. Skoro oni potrafili zmierzyć się z krytyką po tak bolesnych porażkach, milczenie Sereny i Venus staje się jeszcze trudniejsze do zaakceptowania. Obecnie są one jedynymi zawodniczkami w całym turnieju, które zdecydowały się na taki krok, co stawia je w opozycji do reszty stawki.
