Michael Kayode otrzymał powołanie do seniorskiej reprezentacji Włoch i przygotowuje się do nadchodzących spotkań z Belgią, Turcją oraz Francją. Prawy obrońca Brentford, który wcześniej z powodzeniem występował w barwach Fiorentiny, ma szansę na wyczekiwany debiut w narodowych barwach podczas najbliższej przerwy międzynarodowej. Choć w przeszłości spekulowano o jego możliwej grze dla Nigerii, zawodnik jasno zadeklarował swoją lojalność wobec Italii.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej, cytowanej przez Corriere dello Sport, Kayode odniósł się do zainteresowania ze strony afrykańskiej federacji. Piłkarz podkreślił, że przejście przez wszystkie szczeble młodzieżowe w Italii było dla niego naturalną ścieżką rozwoju. „Nigeria kontaktowała się ze mną, ale gra dla Włoch to zaszczyt dla każdego. Nigdy nie miałem żadnych wątpliwości” — przyznał stanowczo zawodnik, ucinając tym samym wszelkie plotki o zmianie barw narodowych.
Defensor Brentford opowiedział również o swojej ewolucji na boiskach Premier League, gdzie stał się specjalistą od dalekich wyrzutów z autu. Przyznał, że w Anglii współpracuje z dedykowanym trenerem, co pozwoliło mu rozwinąć cechy, które w Serie A nie były w pełni wykorzystywane. Kayode wspomniał także o swoim idolu, Paolo Maldinim, którego uważa za absolutny wzór na pozycji bocznego obrońcy. Jego zdaniem legenda włoskiej piłki była wyjątkiem, z którego czerpie inspirację do dzisiaj.
Mimo tego sentymentu, jego sportowe ambicje od lat były związane wyłącznie z kadrą Azzurrich, w której występował już na poziomach U18, U19 oraz U21. Teraz zawodnik apeluje do kibiców o spokój i zapowiada otwarcie nowego rozdziału w historii włoskiej piłki, który ma pomóc zapomnieć o braku awansu na ostatnie mistrzostwa świata.
