Barcelona stoi przed widmem wielkiej wyprzedaży, a na liście potencjalnych odejść widnieją nazwiska takie jak Marc-Andre ter Stegen, Marc Casado czy Robert Lewandowski. Wśród nich znalazł się także Fermin Lopez, który wzbudził poważne zainteresowanie gigantów z Anglii. Manchester United oraz Chelsea bacznie obserwują sytuację pomocnika, licząc na przechwycenie wychowanka słynnej La Masii podczas nadchodzącego okna transferowego.
Młody pomocnik, który w lutym podpisał nowy, pięcioletni kontrakt, postanowił uciąć wszelkie spekulacje dotyczące swojej przyszłości w stolicy Katalonii. Fermin Lopez w rozmowie z MD zadeklarował pełną lojalność wobec barw klubowych i zapewnił, że kibice mogą spać spokojnie. Piłkarz podkreślił, że gra w Barcelonie jest jego odwiecznym marzeniem, a obecność w zespole sprawia mu ogromną radość, której nie zamierza przerywać dla ofert z innych lig.
Ambitne plany na Mistrzostwa Świata 2026
Nadchodzące lato będzie dla zawodnika kluczowe nie tylko ze względu na sytuację klubową, ale także występy w reprezentacji Hiszpanii. Lopez spodziewa się powołania do 26-osobowej kadry na Mistrzostwa Świata 2026, gdzie zamierza odgrywać znacznie ważniejszą rolę niż podczas Euro 2024. Piłkarz czuje duże zaufanie ze strony selekcjonera Luisa de la Fuente i wierzy, że po ostatnich występach wykonał kolejny krok naprzód w drużynie narodowej.
Hiszpan nie ukrywa, że celem reprezentacji jest powtórzenie sukcesu z mistrzostw Europy i sięgnięcie po najważniejsze trofeum na świecie. Fermin Lopez uważa, że obecny skład posiada odpowiednią jakość, by zrealizować to marzenie. Choć ostateczne decyzje personalne należą do trenera, pomocnik jest gotowy na podjęcie wyzwania i walkę o miejsce w podstawowej jedenastce podczas turnieju, który ma być potwierdzeniem jego rosnącej pozycji w światowym futbolu.
