Hansi Flick i jego sztab pracują nad ustawieniem Barcelony, w którym Rodri i Marc Bernal mogliby regularnie grać razem w środku pola. To zmiana wobec scenariusza, w którym jeden miał po prostu zastępować drugiego.
Rodri wrócił do LaLigi w ubiegłym miesiącu, a kibice Barcelony przyjęli jego letni transfer z entuzjazmem, ciesząc się, że do zespołu dołączył jeden z najlepszych piłkarzy świata. Dla Bernala ten ruch miał jednak także gorzki wymiar: 19-latek walczy o miejsce w podstawowym składzie, a na Spotify Camp Nou spadł w hierarchii pomocników.
Flick sprawdza wspólną grę pomocników
Jeszcze niedawno regularne występy obu pomocników w tym samym składzie wydawały się mało prawdopodobne. Rodri był z oczywistych względów faworytem do przejęcia miejsca w podstawowej jedenastce, dlatego Bernal musiał szukać dla siebie roli obok niego.
Według „Diario Sport” Flick odwraca przewidywany scenariusz. „Niemiecki trener sprawdza, czy Rodri i Bernal mogą grać razem. Choć przewidywano, że naturalnym rozwiązaniem będzie wprowadzenie Bernala za Rodriego, by były piłkarz City mógł odpocząć, Flick odwraca ten trend, by zobaczyć, jak obaj mogą współpracować” – podaje dziennik.
W rozważanym wariancie Rodri miałby grać jako najniżej ustawiony pomocnik, natomiast Bernal na bardziej wysuniętej pozycji „ósemki”. W ten sposób trener i jego współpracownicy chcą połączyć w jednym składzie obecne i przyszłe gwiazdy środka pola Barcelony.
