Christian Norgaard wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego w Londynie. Jak donosi Anders Limpar, były pomocnik Arsenalu, Duńczyk jest bliski podjęcia decyzji o odejściu z klubu po zaledwie roku od transferu z Brentford.
Sytuacja Norgaarda w zespole Mikela Artety staje się coraz trudniejsza. Choć pomocnik trafiał na Emirates Stadium jako jeden z najbardziej cenionych graczy Premier League, w minionym sezonie uzbierał nieco ponad 1000 minut w 20 występach. To zdecydowanie za mało dla zawodnika o takich ambicjach. Rywalizacja w środku pola jest ogromna, a ewentualne przyjście Bruno Guimaraesa z Newcastle United może ostatecznie zamknąć Duńczykowi drogę do wyjściowej jedenastki i zmusić go do szukania nowego pracodawcy.
Brutalna hierarchia w środku pola
Anders Limpar w rozmowie z PariuriX nie gryzł się w język, oceniając położenie 32-letniego pomocnika. Legenda klubu zauważa, że mimo wysokich umiejętności, Norgaard przegrywa walkę o skład z liczną grupą konkurentów. „Współczuję Norgaardowi. To niesamowity zawodnik, który nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w składzie. Nie jestem pewien, czy zostanie. Jeśli kupią nowego pomocnika, będą musieli pozwolić mu odejść” – stwierdził Limpar, podkreślając, że w kolejce do gry przed Duńczykiem jest obecnie aż siedmiu zawodników.
Kluczowym momentem dla przyszłości piłkarza ma być bezpośrednia konfrontacja z menedżerem. Norgaard, który udowodnił swoją klasę podczas udanego pobytu w Brentford, nie zamierza akceptować roli wiecznego rezerwowego. „Z pewnością zapuka do drzwi Artety i zapyta, co się dzieje. Powie: 'Nie chcę siedzieć na ławce w przyszłym sezonie, a jeśli tak ma być, to pozwól mi odejść'. Wtedy wszystko będzie zależeć od trenera” – podsumował Limpar. Arsenal musi teraz zdecydować, czy woli zachować doświadczonego gracza jako zabezpieczenie, czy pozwolić mu na regularne występy w innym klubie.
