Chelsea wyceniła Brazylijczyka na fortunę. Manchester United i Newcastle ruszają do walki

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
6 lipca 2026 16:39
Chelsea wyceniła Brazylijczyka na fortunę. Manchester United i Newcastle ruszają do walki
Źródło: thehardtackle.com

Manchester United oraz Newcastle United wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Andreya Santosa, 22-letniego pomocnika Chelsea. Jak donoszą media, oba kluby intensywnie badają możliwość sprowadzenia Brazylijczyka, który może opuścić Londyn jeszcze w tym oknie transferowym.

Sytuacja kadrowa na Old Trafford jest alarmująca. Manchester United pilnie potrzebuje wzmocnień w środku pola po odejściu Casemiro oraz poważnej kontuzji Manuela Ugarte. Klub przegrał już walkę o Mateusa Fernandesa i Sandro Tonaliego, którzy wybrali Tottenham, a Bournemouth odrzuciło ich zakusy na Alexa Scotta. Choć United porozumieli się z Atalantą w sprawie Edersona, to właśnie Santos jest postrzegany jako kluczowa opcja rynkowa, która pozwoli załatać dziury w składzie i odzyskać stabilność w drugiej linii.

Wielkie pieniądze za gracza z cienia

Chelsea jest gotowa na sprzedaż swojego zawodnika, ale stawia twarde warunki finansowe. Londyńczycy oczekują co najmniej 50 milionów funtów za piłkarza, którego sprowadzili z Vasco da Gama za zaledwie 13 milionów. Santos w poprzednim sezonie rozegrał 27 meczów w Premier League, jednak w hierarchii klubu wciąż znajduje się za Moisesem Caicedo i Enzo Fernandezem. Dla młodego Brazylijczyka zmiana barw to szansa na regularną grę i wyjście z cienia wielkich gwiazd na Stamford Bridge.

Newcastle United widzi w Santosie idealnego następcę Sandro Tonaliego. Zespół z St James' Park musiał zmienić plany transferowe, gdy Lamine Camara oddalił się od klubu, a oferta za Archie’ego Graya została odrzucona przez Tottenham. W obliczu tych niepowodzeń, Santos stał się najbardziej realistycznym celem. Rywalizacja między Manchesterem a Newcastle nabiera tempa, ponieważ Chelsea spodziewa się oficjalnych ofert w najbliższych tygodniach, co może doprowadzić do jednej z najciekawszych transakcji tego lata w Anglii.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!