Denver Nuggets stoją przed trudnym wyborem dotyczącym przyszłości swojej młodej gwiazdy. Klub planuje wyrównać każdą ofertę, jaką otrzyma Peyton Watson jako zastrzeżony wolny agent, jednak sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.
Mimo deklaracji o chęci zatrzymania zawodnika, negocjacje między klubem a agentem Richem Paulem z Klutch Sports Group utknęły w martwym punkcie. Rozbieżności finansowe są na tyle duże, że Denver Nuggets zaczęli poważnie rozważać opcję sign-and-trade. Sam Amick z The Athletic informuje, że organizacja jest otwarta na transfer 23-letniego skrzydłowego, jeśli nie uda się wypracować porozumienia satysfakcjonującego obie strony. Watson ma za sobą przełomowy sezon, w którym notował średnio 14,6 punktu oraz 4,9 zbiórki na mecz.
Finansowe żądania i ograniczone pole manewru
Peyton Watson celuje w kontrakt opiewający na ponad 25 milionów dolarów rocznie, co stanowi ogromne wyzwanie dla budżetu ekipy z Denver. Według doniesień medialnych, Nuggets mogą być zmuszeni zaoferować nawet 28-30 milionów dolarów, aby skutecznie odstraszyć konkurencję. Obecnie tylko dwa zespoły, Brooklyn Nets oraz Los Angeles Clippers, dysponują odpowiednią elastycznością finansową, by przeprowadzić transakcję typu sign-and-trade. Clippers wykazują realne zainteresowanie, ale ich sytuację komplikują negocjacje z innym zastrzeżonym agentem, Bennedictem Mathurinem.
W minionym cyklu Watson udowodnił swoją wartość, trafiając rekordowe w karierze 41,1% rzutów za trzy punkty. Jego rozwój zahamował jedynie uraz ścięgna podkolanowego, przez który wystąpił w 54 spotkaniach. „Denver Nuggets zamierzają wyrównać wszelkie oferty dla zastrzeżonego wolnego agenta Peytona Watsona, gdy w poniedziałek zakończy się moratorium NBA” — napisał Sam Amick, powołując się na anonimowe źródła ligowe. Ostateczna decyzja o przyszłości wszechstronnego skrzydłowego zależy teraz od tego, czy jakikolwiek klub zdecyduje się wyłożyć na stół żądaną kwotę.
