Historyczny rekord i wielki smutek. Novak Djoković wyznał prawdę po meczu na Wimbledonie

Karol MisztaKarol Miszta
6 lipca 2026 16:11
Historyczny rekord i wielki smutek. Novak Djoković wyznał prawdę po meczu na Wimbledonie
Źródło: tennis365.com

Novak Djoković przeszedł do historii Wimbledonu, bijąc rekord Rogera Federera w liczbie wygranych meczów singlowych, ale po pokonaniu Romana Safiullina 7:6(6), 6-3, 3-6, 6-3 był daleki od euforii. Serb awansował do swojego 66. ćwierćfinału Wielkiego Szlema, jednak styl, w jakim tego dokonał, pozostawił w nim ogromny niedosyt. Zamiast cieszyć się z 106. zwycięstwa w All England Club, 39-letni tenisista otwarcie przyznał, że niedzielne starcie było dla niego drogą przez mękę.

Mimo że fizycznie Djoković czuł się dobrze, jego gra daleka była od ideału, do którego przyzwyczaił kibiców przez lata dominacji. Rywalizacja z niżej notowanym Rosjaninem trwała trzy i pół godziny, a Serb momentami wyglądał na bezradnego wobec presji narzucanej przez przeciwnika. „Szczerze mówiąc, nie czułem się zbyt dobrze na korcie, więc poczułem po prostu ulgę, że udało mi się z tego wyjść i wygrać. Satysfakcja i radość nie były częścią dzisiejszego zwycięstwa” – wyznał Djoković podczas konferencji prasowej, nie kryjąc rozczarowania poziomem swojego tenisa.

Perfekcjonizm silniejszy niż historyczne osiągnięcia

Dla siedmiokrotnego mistrza Wimbledonu liczy się nie tylko wynik, ale przede wszystkim jakość prezentowana na trawiastych kortach Londynu. Djoković podkreślił, że jako perfekcjonista zawsze oczekuje od siebie najlepszej możliwej gry dla siebie i zgromadzonej publiczności. „Zwycięstwo to zwycięstwo, nawet jeśli wygrywasz brzydko. Czasami trudno mi to zaakceptować i sobie z tym poradzić. Muszę po prostu iść dalej i wyciągnąć wnioski, by następnym razem być lepszym” – dodał Serb, który w drodze do ćwierćfinału tracił już sety z Yibingiem Wu oraz Arthurem Rinderknechem.

Teraz przed Djokoviciem kolejne wyzwanie, jakim będzie starcie z Felixem Auger-Aliassime. Kanadyjczyk awansował do najlepszej ósemki po wyczerpującym, pięciosetowym boju z Alejandro Davidovichem Fokiną. Bilans bezpośrednich spotkań obu zawodników wynosi 1-1, choć nie mierzyli się oni ze sobą od 2022 roku. Jeśli Serb zdoła poprawić swoją grę i pokonać Auger-Aliassime, w półfinale może dojść do hitowego starcia z broniącym tytułu Jannikiem Sinnerem. Djoković ma teraz dwa dni na regenerację i odzyskanie właściwego rytmu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!