To był mecz, który przejdzie do historii światowego czempionatu. Anglia pokonała Meksyk 3:2 w 1/8 finału mistrzostw świata 2026, uciszając wypełniony po brzegi stadion Azteca. Choć gospodarze turnieju prowadzili imponującą serię czterech meczów bez porażki, musieli uznać wyższość podopiecznych Thomasa Tuchela w jednym z najbardziej emocjonujących spotkań turnieju.
Bellingham brace in 99 seconds, Harry Kane delivers again.
Proud World Cup and another great game by Mexico. 🇲🇽
Who’s been your Man of the Match? https://t.co/BvSjFlEmpJ
Absolutnym bohaterem widowiska został Jude Bellingham. Angielski pomocnik dokonał rzeczy niemal niemożliwej, zdobywając dwie bramki w zaledwie 99 sekund. Jego błyskawiczny dublet odwrócił losy rywalizacji i wprawił w osłupienie meksykańskich kibiców. Swoją cegiełkę do sukcesu dołożył także Harry Kane, który zapisał na swoim koncie gola oraz asystę.
Zwycięstwo „Synów Albionu” rodziło się w ogromnych bólach. Drużyna musiała radzić sobie w dziesiątkę po tym, jak czerwoną kartkę po analizie VAR otrzymał Jarell Quansah. Mimo gry w osłabieniu i niezwykle gorącej atmosfery na trybunach, Anglicy zdołali utrzymać prowadzenie dzięki świetnej postawie Jordana Pickforda. W kolejnej rundzie rywalem Anglii będzie reprezentacja Norwegii.
