Podczas spotkania rozgrywanego na słynnym Estadio Azteca oczy kibiców zwrócone były na Harry'ego Kane'a. Angielski napastnik spędził na murawie pełne 90 minut, jednak jego postawa na boisku pozostawiła wiele do życzenia. Gwiazdor formacji ofensywnej był kompletnie niewidoczny i nie zdołał wpłynąć na przebieg rywalizacji.
90 mins at the Azteca Stadium and Harry Kane turned into Mickey Mouse pic.twitter.com/qhlhB6aY9i
— Troll Football (@TrollFootball) July 6, 2026
Występ Kane'a w Meksyku został oceniony bardzo surowo. Media i obserwatorzy podkreślają, że zawodnik „kompletnie zniknął”, a jego postawa na boisku była daleka od oczekiwań, jakie stawia się przed piłkarzem tej klasy w tak ważnym meczu.