James Trafford zamierza wymusić transfer z Manchesteru City podczas letniego okna. Młody bramkarz nie chce dłużej pełnić roli rezerwowego w zespole Pepa Guardioli.
Sytuacja 23-latka skomplikowała się po tym, jak City zablokowało jego odejście zimą. Klub nie chciał tracić zawodnika w decydującej fazie sezonu, mimo że sam piłkarz naciskał na zmianę barw. Trafford wrócił na Etihad Stadium z Burnley, gdzie zaliczył dwa świetne sezony, licząc na bluzę z numerem jeden po odejściu Edersona. Plany pokrzyżowało jednak niespodziewane zakontraktowanie Gianluigiego Donnarummy z PSG, który błyskawicznie stał się pierwszym wyborem sztabu szkoleniowego, spychając Anglika na boczny tor.
Zainteresowanie bramkarzem wykazują Aston Villa, Leeds United oraz Newcastle. W Birmingham Trafford mógłby zastąpić Emiliano Martineza, którego przyszłość stoi pod znakiem zapytania, natomiast Sroki widzą w nim długofalowego następcę Nicka Pope'a. Leeds z kolei szuka realnego wzmocnienia jakości między słupkami. Każdy z tych klubów preferuje transfer definitywny, co pokrywa się z ambicjami samego zawodnika, który chce na stałe związać się z nowym pracodawcą i regularnie występować na boiskach Premier League.
Władze Manchesteru City mają jednak zupełnie inny plan na przyszłość swojego wychowanka. Zamiast sprzedaży, mistrzowie Anglii wolą wypożyczenie, ponieważ wciąż traktują 23-latka jako integralną część długofalowego projektu. Klub nie chce tracić całkowitej kontroli nad kartą zawodniczą utalentowanego golkipera i odmawia spieniężenia jego talentu już teraz. Ten impas stawia pod znakiem zapytania letnie negocjacje, gdyż Trafford nie zamierza godzić się na dalsze przesiadywanie na ławce rezerwowych u boku Donnarummy.
