Po dwóch dniach przerwy piłkarze Górnika Zabrze rozpoczęli przygotowania do sobotniego meczu z Lechem Poznań, który zostanie rozegrany przy rekordowej frekwencji, co jest już przesądzone! Wiadomo też na pewno, że w ekipie wicemistrzów Polski podczas starcia z "Kolejorzem" nie zobaczymy Michała Synosia oraz Michała Rakoczego, którzy na finiszu okna transferowego w Polsce zostali wypożyczeni do pierwszoligowych klubów. [Artykuł aktualizowany]
Górnik Zabrze rozpoczął przygotowania do starcia z Lechem Poznań już bez Synosia i Rakoczego
Po zwycięskich meczach wyjazdowych z Rakowem Częstochowa (2:1) i Cracovią (1:0) trener Michal Gasparik dał swoim podopiecznym aż dwa dni wolnego, co ci powitali z wielką radością, bo od początku sezonu "Trójkolorowi" grają praktycznie co trzy dni. Tym samym do zaledwie trzech jednostek treningowych skrócony został mikrocykl treningowy przed pojedynkiem z mistrzem Polski.
Chwila oddechu i wracamy z emocjami przy #R81! 🔥
— Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) September 7, 2026
___
Partnerem social mediów Górnika Zabrze jest AAA AUTO Polska 🚗#JesteśmyGórnikZabrze pic.twitter.com/g0EBUdPyvR
W przygotowaniach do pojedynku z "Kolejorzem" nie będą brali już udziału 19-letni obrońca Michał Synoś oraz 24-letni pomocnik Michał Rakoczy. Synoś udał się na wypożyczenie do Bruk-Bet Termalica Niecieczy, czyli pod skrzydła trenera Marcina Brosza, który właśnie podczas pracy w Górniku Zabrze zasłynął jako szlifierz piłkarskich diamentów.
Rakoczy również przeniósł się na zaplecze elity, ale do Podbeskidzia Bielsko-Biała, gdzie spotka między innymi Krzysztofa Kolanko i Marcina Urynowicza, którzy swego czasu również grali przy Roosevelta 81.
Żaden ze wspomnianych graczy nie miał szans na regularne granie u trenera Michala Gasparika w bieżącym sezonie, więc dobrze się stało, że tuż przed zamknięciem okna transferowego udało im się zmienić otoczenie.

