Karol Świderski nie rozpoczął przygody z Widzewem Łódź na miarę ogromnych oczekiwań. Po siedmiu występach w Ekstraklasie ma jednego gola i asystę, a słabszy początek sezonu wywołał również dyskusję o jego miejscu w reprezentacji Polski. Sam napastnik zdaje sobie sprawę, że nie wszyscy chcieliby zobaczyć go przy kolejnych powołaniach.
Świderski wracał do Ekstraklasy jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych zawodników sprowadzonych przez Widzew. 51-krotny reprezentant Polski, mający za sobą grę między innymi w PAOK-u Saloniki, MLS, Hellasie Verona i Panathinaikosie, miał zostać jednym z liderów ofensywy łodzian.
Pierwsze tygodnie nie przyniosły jednak takiego efektu. 29-latek zdobył póki co bramkę przeciwko Lechowi Poznań i zanotował asystę ze Śląskiem Wrocław. Już wcześniej sam przyznawał, że oczekuje od siebie więcej.
Teraz pojawia się jeszcze jeden temat – reprezentacja Polski. Świderski został zapytany po meczu z Legią, czy mimo przeciętnego początku w Widzewie czuje, że nadal może dać coś drużynie narodowej.
– To nie mnie oceniać. Myślę, że trener to oceni. Wiem, że wielu jest zwolenników, żebym nie jechał, że słaby początek w Ekstraklasie i tak dalej – przyznał napastnik.
Świderski nie zgadza się jednak z ocenianiem swojej przydatności dla kadry wyłącznie przez pryzmat ostatnich tygodni w klubie. Zwrócił uwagę na wcześniejsze występy w reprezentacji, przypominając między innymi spotkanie ze Szwecją.
– Mnie się wydaje, że w reprezentacji wcale nie wyglądam najgorzej. Trzy mecze wcześniej ze Szwecją miałem udział przy pierwszej bramce, gdzie z Zielkiem [Piotr Zieliński – red.]zagraliśmy krótko. Zaleś [Nikola Zalewski] strzelił, później strzeliłem gola. Okej, łatwego, ale trzeba się znaleźć – powiedział.
Ostatecznie decyzja będzie należała do selekcjonera. Sam zawodnik nie ukrywa, że liczy na kolejną szansę.
– Myślę, że nie gram najgorzej w reprezentacji i zobaczymy, jak trener zdecyduje. Ja jestem gotowy. Jak będę, to dam tak jak zawsze z siebie 100 procent i mam nadzieję, że znajdę się na liście powołanych – podkreślił Świderski.
Świderski w reprezentacji rozegrał 51 spotkań i zdobył 14 bramek, a w Łodzi miał być jedną z twarzy ambitnie budowanego zespołu. Jan Urban powołania na najbliższe mecze reprezentacji Polski ogłosi w najbliższy piątek, tj. 18 września.

