Łzy i wielkie emocje w Ligue 1. Brest oddał hołd zmarłemu trenerowi w meczu z PSG

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
14 września 2026 16:44
Łzy i wielkie emocje w Ligue 1. Brest oddał hołd zmarłemu trenerowi w meczu z PSG
Fot.: getfootballnewsfrance.com

Stade Francis-Le Blé utonęło w łzach, gdy przed niedzielnym meczem z Paris Saint-Germain cały stadion oddał hołd zmarłemu Ericowi Royowi. Były szkoleniowiec Brestu odszedł w czerwcu w wieku 58 lat po walce z rakiem trzustki, pozostawiając po sobie niezatarte wspomnienie w sercach kibiców i całej społeczności miasta.

Córka trenera, nazywanego „Królem Erikiem”, wygłosiła przed pierwszym gwizdkiem poruszające przemówienie, dziękując drużynie, szpitalowi uniwersyteckiemu oraz kibicom za okazane wsparcie i miłość. Podkreśliła, że futbol to przede wszystkim pasja i więź, którą jej ojciec przekazał wszystkim związanym z klubem. „Jesteśmy tacy szczęśliwi, że mógł tego doświadczyć przed śmiercią” – wyznała ze wzruszeniem, kończąc okrzykiem na cześć Brestu.

Dziedzictwo Króla Erica na boisku

Na ławce trenerskiej gospodarzy zasiadł Julien Lachuer, asystent Roya, co ma zapewnić kontynuację wizji zmarłego szkoleniowca. Choć Brest zgromadził dotychczas tylko pięć punktów w czterech meczach, dane Opta sugerują, że zespół powinien być liderem tabeli pod względem punktów oczekiwanych (xPts). Piłkarze zagrali z PSG z ogromną determinacją, chcąc godnie uczcić pamięć swojego mentora, co po meczu podkreślał pomocnik Hugo Magnetti.

„Chcieliśmy oddać hołd temu wielkiemu człowiekowi, dać z siebie wszystko dla niego. Byłby z nas dumny, ale pewnie też trochę by nas skarcił, bo zmarnowaliśmy kilka świetnych okazji” – przyznał Magnetti w strefie mieszanej. Trener Lachuer w przedmeczowej przemowie mocno zaakcentował wagę tego wieczoru, co głęboko zarezonowało w szatni. Mimo porażki, klub pokazał jedność, która może stać się fundamentem na resztę sezonu.

Dla Paris Saint-Germain niedzielne starcie zakończyło się skromnym zwycięstwem 1:0 po bramce Ferrana Torresa już w 5. minucie spotkania. Była to pierwsza wygrana mistrzów Francji w obecnej kampanii Ligue 1, choć styl gry pozostawiał wiele do życzenia. Luis Enrique nie gryzł się w język po końcowym gwizdku, stwierdzając wprost: „To niewiarygodne, że wygraliśmy ten mecz, skoro był to najgorszy z czterech, jakie do tej pory rozegraliśmy”.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus REKLAMA
verified_user Fortuna
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
REKLAMA