Niels Frederiksen, który jako pierwszy zagraniczny szkoleniowiec sięgnął po mistrzostwo Polski z Lechem Poznań — i jako zaledwie trzeci klub w XXI wieku obronił tytuł — oficjalnie przedłużył kontrakt z Kolejorzem do końca czerwca 2028 roku, przekreślając tym samym spekulacje o jego transferze do angielskiego Watfordu.
Umowa obowiązuje do końca czerwca 2028 roku. Frederiksen pracuje w Lechu od lata 2024 roku, a decyzja o przedłużeniu współpracy zapadła w cieniu spekulacji dotyczących jego przyszłości — o jego usługi miały zabiegać różne zagraniczne kluby, w tym z ligi angielskiej. Ostatecznie Lech zaoferował lepsze warunki finansowe, a według informacji podawanych przed podpisaniem umowy, istotną rolę odegrało również przedstawienie szkoleniowcowi planu rozwoju klubu.
Dyrektor sportowy Tomasz Rząsa skomentował decyzję krótko:
„To dla nas ważny krok w kontekście konsekwentnego podążania w obranym kierunku oraz stabilizacji".
W ciągu dwóch sezonów Frederiksen wygrał z Lechem dwa mistrzostwa Polski. Pierwsze w sezonie 2024/25 było historyczne pod jednym względem — żaden zagraniczny trener nie prowadził wcześniej Kolejorza do tytułu. Drugie, potwierdzone zwycięstwem nad Radomiakiem w miniony weekend, daje Lechowi status trzeciego klubu w XXI wieku, który obronił mistrzostwo. Poprzedni raz poznańska drużyna dokonała tego trzydzieści trzy lata temu, za kadencji Wojciecha Łazarka.
W bieżącym sezonie Lech dotarł również do 1/8 finału Ligi Konferencji. Sam Frederiksen przyznał, że klub ma w tej kwestii niezaspokojone ambicje:
„W obecnych rozgrywkach pokazaliśmy się z niezłej strony w Europie, ale uważam, że stać nas na jeszcze więcej na tym froncie w nadchodzących miesiącach". Cel na krajowym podwórku szkoleniowiec postawił równie konkretnie: „Sądzę, że możemy pokusić się w następnym sezonie o trzeci tytuł z rzędu".
Rząsa w oficjalnym komunikacie zaznaczył, że dotychczasowe wyniki nie są dla klubu punktem docelowym:
„Nie zadowalamy się tym, czego wspólnie dokonaliśmy — chcemy w dalszym ciągu sięgać po więcej i pokazywać się z dobrej strony zarówno w kraju, jak i na międzynarodowej arenie".
