Formuła 1 walczy o uratowanie kalendarza. Wyścigi w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej mogą wrócić

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
13 maja 2026 00:28
Formuła 1 walczy o uratowanie kalendarza. Wyścigi w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej mogą wrócić
Źródło: autosport.com

Odwołanie kwietniowych wyścigów w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie wymusiło drastyczne zmiany w kalendarzu Formuły 1 na sezon 2026. Powstała miesięczna luka, która zdezorganizowała drugą połowę mistrzostw. Władze F1 nie ogłosiły jednak definitywnego końca tych imprez, a jedynie potwierdziły, że nie odbędą się one w pierwotnym terminie. Obecnie trwają intensywne prace nad ich przywróceniem w dalszej części roku.

Dyrektor generalny Liberty Media, Derek Chang, przyznał podczas spotkania z akcjonariuszami, że kierownictwo pracuje dzień i noc, aby odzyskać przynajmniej jeden z dwóch wyścigów. Najbardziej realistyczny scenariusz zakłada wstawienie Bahrajnu lub Arabii Saudyjskiej w wolne miejsce między Baku a Singapurem we wrześniu. Takie rozwiązanie nie wymagałoby rewolucji w kalendarzu, ale stworzyłoby morderczą serię trzech potrójnych weekendów wyścigowych z rzędu, co stanowiłoby ogromne obciążenie logistyczne dla personelu.

Logistyczny koszmar i limity budżetowe

Sytuacja jest skomplikowana, ponieważ Bliski Wschód to kluczowy węzeł transportowy dla całej stawki. Zespoły i Pirelli mają sprzęt uwięziony w Bahrajnie po przedsezonowych testach. Dodatkowym problemem jest limit budżetowy. O ile koszty hoteli i lotów personelu są z niego wyłączone, o tyle transport sprzętu wlicza się do wydatków. Rosnące ceny frachtu uderzają szczególnie w mniejsze ekipy, takie jak Haas, dla których logistyka stanowi teraz znacznie większą część dostępnego budżetu.

Jeśli F1 zdecyduje się na powrót obu wyścigów pod koniec roku, sezon musiałby zostać wydłużony o tydzień, zbliżając finał w Abu Zabi do świąt Bożego Narodzenia. Stworzyłoby to bezprecedensową sekwencję czterech wyścigów z rzędu wraz z Las Vegas i Katarem. Stefano Domenicali potwierdził, że F1 posiada plany awaryjne, aby uniknąć drastycznego zmniejszenia liczby Grand Prix, co mogłoby wywołać reakcję łańcuchową i straty finansowe dla wszystkich zaangażowanych stron.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
Odbierz bonus arrow_forward
confirmation_number
Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
Odbierz bonus REKLAMA
verified_user Superbet
Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
Odbierz bonus bolt REKLAMA
% Superbet
655 PLN Odbierz bonus
REKLAMA
verified Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
655 PLN Odbierz bonus
REKLAMA